Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Astrologia? - Nie, dziękuję.
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 1234567
TEMAT: Astrologia? - Nie, dziękuję.
#15924
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
Michor napisał:
Faktem jest również to, że wskutek astronomicznie zaobserwowanego i fizycznie opisanego zjawiska precesji osi Ziemi, dochodzi do powolnego z naszej perspektywy, optycznego przemieszczania się całego zodiaku z prędkością 1 stopnia kątowego na 72 lata. [...] Co z tego wynika dla astrologii? Jest to dla niej śmiertelny cios, jeśli za oręż w walce ze swoimi krytykami wybrała sobie astronomię i matematykę. We współczesnych nam czasach Słońce przekraczając 21 marca punkt równonocy wiosennej, znajduje się dopiero na początku drogi przez gwiazdozbiór Ryb, a niestety, używana przez nas astrologia niezmiennie bazuje na „zdjęciu nieba” zrobionym 2,5 tysiąca lat temu. Jeśli nie chcemy być na bakier z astronomią i matematyką, musimy obecnie przekręcić nasze horoskopy o jeden znak zodiaku do tyłu, czyli cofnąć Słońce, Księżyc i wszystkie planety o ponad 30 stopni kątowych. Zatem zodiakalne Barany faktycznie są Rybami, Byki – Baranami, Bliźnięta – Bykami, itd.
Tego typu wnioskowanie może kogoś doprowadzić do wniosku, że zodiak gwiazdowy działa lepiej od zodiaku tropikalnego, a więc, że astrologia wedyjska, czy zachodnia, która niekiedy korzysta z zodiaku gwiazdowego (np. Cyryl Fagan), działa lepiej od tej, która oparta jest na zodiaku tropikalnym.

Moim zdaniem sposób konstrukcji danego systemu astrologicznego nie powinien mieć dla krytyka astrologii tak dużego znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić, że astrologia zbudowana na zodiaku syderycznym, czy tropikalnym, czy nawet ta, która oparta jest na układzie heliocentrycznym, działają. Potrafię zrozumieć ich podstawę wraz z uzasadaniem teoretycznym. Problemem dla astrologii jest jednak to, że niezależnie od tego, jakiego astrologa weźmiesz — czy tego, który stosuje zodiak syderyczny, czy tropikalny — wyniki jego prognoz nie będą lepsze od tego, czego można się spodziewać na podstawie rachunku prawdopodobieństwa, czy statystyki.

Pozdrawiam
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15925
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
Lisiecka napisała:
To, że są rozbieżności w postrzeganiu pewnych zagadnień w astrologii nie sprawia, że automatycznie kwalifikuje się ona do zbioru pseudonauk.
Kiedyś na ten temat napisałem tak:

Wszelkie twierdzenia typu „astrologia jest nauką” mogą świadczyć jedynie o tym, że ich autor albo nie rozumie tego, czym jest astrologia, albo tego, czym jest współczesna nauka. Astrolodzy, którzy tak twierdzą, przynoszą astrologii więcej szkody niż pożytku, gdyż tego typu zachowanie powoduje, że astrologia z łatwością mieści się w definicji pseudonauki, a jak można się domyślić, tego typu etykieta nie jest zbyt pochlebna, wręcz przeciwnie... Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story_fbi...id=10150100937815137
Pozdrawiam
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15927
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
panTo napisał:

Moim zdaniem sposób konstrukcji danego systemu astrologicznego nie powinien mieć dla krytyka astrologii tak dużego znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić, że astrologia zbudowana na zodiaku syderycznym, czy tropikalnym, czy nawet ta, która oparta jest na układzie heliocentrycznym, działają. Potrafię zrozumieć ich podstawę wraz z uzasadaniem teoretycznym. Problemem dla astrologii jest jednak to, że niezależnie od tego, jakiego astrologa weźmiesz — czy tego, który stosuje zodiak syderyczny, czy tropikalny — wyniki jego prognoz nie będą lepsze od tego, czego można się spodziewać na podstawie rachunku prawdopodobieństwa, czy statystyki.

Pozdrawiam


Słusznie, ale astrologonauci są odporni na rachunek prawdopodobieństwa, no i na naszym gruncie stosujemy zdecydowanie częściej zodiak tropikalny.
Michor
Posty: 360
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15928
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
panTo napisał:

Moim zdaniem sposób konstrukcji danego systemu astrologicznego nie powinien mieć dla krytyka astrologii tak dużego znaczenia. Potrafię sobie wyobrazić, że astrologia zbudowana na zodiaku syderycznym, czy tropikalnym, czy nawet ta, która oparta jest na układzie heliocentrycznym, działają. Potrafię zrozumieć ich podstawę wraz z uzasadaniem teoretycznym. Problemem dla astrologii jest jednak to, że niezależnie od tego, jakiego astrologa weźmiesz — czy tego, który stosuje zodiak syderyczny, czy tropikalny — wyniki jego prognoz nie będą lepsze od tego, czego można się spodziewać na podstawie rachunku prawdopodobieństwa, czy statystyki.

Pozdrawiam


Skąd wynikają dane statystyczne? Bezpośrednio z konstrukcji danego systemu astrologicznego. Ja stoję na stanowisku, że demontaż konstrukcji przynosi najlepszy efekt. W podświadomości siedzi to przekonanie, że astrologia ma mocne fundamenty naukowe, astronomię, matematykę, logikę, psychologię. Gdy zrozumiałem, że tak nie jest, mój światopogląd astrologiczny rozpłynął się bezpowrotnie.
Michor
Posty: 360
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15960
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
Dobrą ilustracją do pierwszego postu w tym wątku jest rozmowa na którą ostatnio natrafiłem na innym portalu. Nie mogę jej skomentować tam, bo moje posty żyją tylko do chwili pojawienia się tamtejszego admina, to skomentuję ją tutaj, oczywiście bez naruszania praw autorskich. Gdyby jednak ktoś miał wątpliwości (np. Lucy) w tej ostatniej sprawie, to wyjaśniam w prostych słowach: cytujemy fragment i komentujemy, znowu cytujemy fragment i znowu komentujemy. W ten sposób nic nikomu nie naruszymy, no może z wyjątkiem przeświadczenia o własnej racji, ale cóż, takie jest ryzyko publicznego ujawniania swoich poglądów :)

Pani jest na zakręcie i pyta, czy będzie rozwód:

jestem początkujaca w astrologii,chciałam was prosić o pomoc. byłam u profesjonalne, tak miało byc w kazdym razie, astrolog która stwierdziła ze najtrudniejsze momenty w życiu mam za sobą a mojemu małżeństwu nic nie grozi a teraz jesteśmy w separacji sie na rozwód zanosi.
jestem w trudnej sytaucji, szukam jakichs informacji wsparcia, w takich chwilach człowiek próbuje cos zrozumiec, może ktoś z Was mi coś podpowie... co wynika z naszych horoskopów, bo chyba Pani u której byłam to nie wiele wiedziała, skoro miało byc tak pięknie a tu na skraju przepaści jesteśmy...


Profesjonalna astrologia jak widać poległa już na starcie, mimo to Pani drąży temat wytrwale, chce znaku z nieba, nie z ziemi.

Jakies szczegóły?
Od jakiego czasu jest kryzys?
Czy jest wyraźny powód?
Jak układało sie wcześniej?


Konsternacja. Pani zamiast odpowiedzi na swoje pytania, otrzymuje od Pana astrologa szczegółowe pytania. Dlaczego Pan astrolog nie znalazł odpowiedzi na te pytania w horoskopie Pani, przecież otrzymał bardzo dokładne dane urodzeniowe? W nauce na podstawie dokładnych danych otrzymuje się dokładne wyniki, tutaj tak nie jest. Horoskop się nie przydał i nie przyda się już do końca rozmowy.

nie mieszkamy razem od końca stycznia, powód, on mnie poprosił o separacje, miało to słuzyc przemysleniu wsyztskiego i odbudowie, ale tak sie nie stalo, któregos razu znowu sie pokłocilismy i on twierdzi ze wtedy w nim cos pękło i juz nei chce dalejpróbowac, ze nie wierzy iz cokolwiek sie zmieni. problemy były juz od dwóch lat ale meiszkaliśmy razem i próbowaliśmy ale najwyrazniej za słabo, ja tez dopiero teraz wiele rzeczy zrozumiałam. próbuje to jakos naprawić ale on mi nie pozwala, mowi o rozwodzie, a ja juz nie wiem co robic, odpuszczam powoli, ale łatwe to nie jest.
głowny powód to wydaje mi sie zbyt idealistyczne podejscie do zwiąkzu i potem zetkniecie z rzeczywistościa. ja chciałam go zmieniac, miałam sporo pretensji o głupoty, on sie na poczatku starał a potem to coraz gorzej było, i teraz jak ja sie starm toon juz nie reaguje.
z jednej strony to rozstanie wiele mi uświadomiło i wiele nucyzło, tylko sie boje ze juz w tym zwiazku nie bede mogła tej swojej nowej wiedyz i podejcia do zycia i ludzi zastosować.


Pani łapie przynętę i szczegółowo opowiada o swoich problemach. Zrozumiałe, bo pewnie potrzebowała się wygadać przed kimś ze swoich problemów. Szczegółowo referuje problemy, podaje odpowiedzi, wnioski, przyczyny, skutki, przemyślenia. Pan astrolog ma już na tacy wszystko czego potrzebuje, żeby udowodnić swoje kwalifikacje oraz dać świadectwo mądrości, mocy płynącej z gwiazd, planet i wielowiekowej tradycji robienia dobrej miny do złej gry. W dalszej rozmowie, z udziałem innych Pań, Pani dalej chętnie opowiada o swojej sytuacji i otrzymuje rady w rodzaju Trzymaj się i zawsze wyglądaj jak na wesele. Pan astrolog zbiera te informacje i w końcu uderza bezlitośnie:

Jasmina, w wielkim skrócie: on nie kocha ciebie a co najciekawsze Ty nie kochasz jego.
Twój horoskop urodzeniowy jak i horarny który podała Pelagia jasno pokazuje, że jesteś człowiekiem, który bardzo dominuje. On nie wiedział jak się bronić więc się wycofał a później uciekł. Jemu zabrakło w tym zwiazku pewnej przestrzeni, swobody wyrażania siebie. Najpierw kłótnie były o to że on nie chce się nagiąć do ciebie, teraz to może widzisz ale to jest już bardzo późno na naprawienie tej relacji.
Jedynym sposobem moze byc tylko podporządkowanie się jego warunkom. Jeżeli chce wolności a taką ma tylko bez ciebie to niech tak się stanie. Twoja chęc zatrzymania jego jest właśnie brakiem miłości z twojej strony bo znów chcesz postawić na swoim.
Co masz zrobic?
Nic. Czekasz az on zrobi pierwszy krok i będziesz gotowa zrobić dokładnie to co on będzie chciał - tylko tak możesz odwrócić tą sytuację.


Efekt tej gruntownej interpretacji jest porażający. Pani zapomina o tym wszystkim co napisała powyżej, teraz jest tylko ona i Pan astrolog, który niesamowite (niesamowicie banalne) rzeczy wyczytał właśnie z jej horoskopu! No bo skąd miał to wiedzieć, przecież się nie znali wcześniej?!

Moris to mnie zastrzeliłeś teraz, az musze sie głebiej swojemu wnetrzu przyjrzeć.
ja zawsze postrzegałam siebie jako tą uległą, która sie do innych dostosowuje raczej.. ale moze faktycznie miałam fałszywy obraz siebie.


Pani chyli czoła przed głęboką wiedzą Pana astrologa, Pan astrolog triumfuje i utwierdza się w przekonaniu, że jest dobrym astrologiem, ale na wszelki wypadek, gdyby Pani kiedyś do niego wróciła, asekuruje się na przyszłość, wtrącając "może", oraz "nie wiem":

Czy sytuacja sie odwróci? Może tak może nie.
Nie masz żadnego innego wyjścia jak spróbować. Jeżeli zarząda rozwodu to grzecznie się zgodzisz. Sytuacja może się odwrócić dopiero po rozwodzie.
NIe wiem jak długo wytrzymasz bycie grzeczną i uległą. Nawet jak wytrzymasz to czy na tym polega miłość.


Na czym polega miłość, może dowiecie się z lektury całej interesującej rozmowy, o tym jak astrologią zastąpić racjonalne, przyczynowo - skutkowe myślenie i działanie :)

astromix.pl/component/option,com_joomlab...mit,20/limitstart,0/
Michor
Posty: 360
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15985
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
pale fajke xD
malwa77
::)
Posty: 71
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#15987
Re: Astrologia? - Nie, dziękuję. 9 lat(a) temu  
Malwina, tylko się nie rozpisuj, pomnij co rzekłem kiedyś. Po prostu bądź.
Michor
Posty: 360
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1234567