Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Rozmawiamy tutaj na temat technik związanych z przewidywaniem przyszłości. Więcej znajdziecie na www.astrolabium.pl/astrologia/prognostyczna
W dółStrona: 12345
TEMAT: Solariusz a lunariusz
#9733
Re: Solariusz a lunariusz 9 lat(a), 9 mies. temu  
W tym horoskope Ascendent radixu jest w VIII domu solariusza. Wg Morinusa elementy horoskopu działają głównie przez domy planetariusza, czyli w tym przypadku ciało (I dom radixu) otoczone było śmiercią (VIII dom solariusza).



W horoskopie mojego męża na rok śmierci jego ojca, Asc radixu również jest w 8 d. solariusza.

W obu tych horoskopach jest jednak pewne podobieństwo tzn. władcy 4d., którzy mogą symbolizować ojca, są blisko Asc, a więc śmierć ( 8d.) otacza ojca WłH.
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9734
Re: Solariusz a progresje 9 lat(a), 9 mies. temu  
Na podstawie planetariusza niczego nie można przewidzieć – a przynajmniej nic znaczącego – jeśli nie jest to sygnifikowane przez radiks albo dyrekcje w czasie tego powrotu.



W horoskopie Magdy progresywne Słońce jest w ścisłej koniunkcji z Merkurym, a Merkury w znaku Słońca jest ojcem zainteresowany. Ale sam Merkury nie wydaje się nic złego znaczyć..

Natomiast Merkurym zainteresowany jest Mars w 12 d., który może oznaczać śmierć jako współwładca domu 8 i współwładca d.11 jako 8 od 4. Ale nie wydaje mi się to takie oczywiste.

Gdyby rozdzielić 30 stopni ruchu Słońca na 12 znaków, począwszy od dwady w jakiej znajduje się Słońce, to Słońce znajduje się w tym czasie w ok 17 stopniu Panny czyli w 4 domu w ścisłej kwadraturze do Neptuna w 6d.

W horoskopie mojego męża sytuacja jeszcze mniej przejrzysta, bo nawet po tranzytach za bardzo nic nie widać.
Jedyne co wymyśliłam, to progresywny Merkury ( ojciec ), który doszedł do natalnego Saturna- władcy 8 domu.
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/12/19 23:21 Przez neptis.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9735
Re: Śmierć w rodzinie - progresje 9 lat(a), 9 mies. temu  
stargazer napisał:
Dla zainteresowanych - zamieszczam mój solariusz na 2006 rok (sam i nałożony na radiks) oraz lunariusz na datę wcześniej wspomnianego wydarzenia (śmierć ojca). Uświadomiłam sobie, że jednak nie działo się to podczas oddziaływania lunariusza na przełom sierpnia/września (w którym znalazło się skupisko planet w 8 domu), lecz następnego, z 23 września 2006.

(...) Tak, był to szok dla wszystkich - nic na to nie wskazywało. Dopiero teraz zauważyłam powiązanie z tym Uranem. Uran w samym solariuszu w 4 domu, a asc solariusza wypada na radiksowym Uranie... To był w ogóle dziwny rok, pełen zaskoczeń, niespodzianek i zakończeń.


stargazer ... czytam i jakbym o sobie czytała ... w sierpniu 2006 nagle zmarł mój tato ... podobnie jak u Ciebie to był dziwny rok, w ciągu roku odeszły od naszego stołu wigilijnego 4 osoby, tak jakby śmierć taty wyzwoliła ogromne zmiany w naszej rodzinie

Carol Rushman pisze, że gdy jakaś z planet jest w końcówce znaku w progresjach wówczas następuje tak jakby zakończenie pewnego etapu w zyciu ... u mnie w chwili śmierci taty Słońce progresywne było w 29* Wodnika ... teraz sobie myślę, że ciąg zdarzeń które potem nastąpiły "dostroiły" mnie do progresywnego Słońca w Rybach ... to bardzo zweryfikowało moje podejście do życia


stargazer ... czy u Ciebie w tym czasie jakaś z planet progresywnych była w końcówce jakiegoś znaku?
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/12/19 23:45 Przez lucy.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9736
Re: Śmierć w rodzinie - progresje 9 lat(a), 9 mies. temu  
lucy napisał:

stargazer ... czy u Ciebie w tym czasie jakaś z planet progresywnych była w końcówce jakiegoś znaku?


Tak, właśnie sprawdziłam, że Wenus była w 29 st. Raka. Tak a propos, właśnie czytam książkę Carol Rushman.
stargazer
Admin
Posty: 728
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 07/03
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9754
Re: Śmierć w rodzinie - progresje 9 lat(a), 9 mies. temu  
czyli końcówka stopnia w progresjach działa ...
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9758
Re: Solariusz a lunariusz 9 lat(a), 9 mies. temu  
czyli końcówka stopnia w progresjach działa ...

Przejrzałam kilka horoskopów osób, ktorym zmarł ktoś z rodziny. Obecność planety progresywnej w ostatnich stopniach nie jest regułą. U kilku osób znalazłam Marsa w 29 stopniu, Wenus, Asc lub MC w ostatnich stopniach, a niektórych osób w progresjach nie było żadnej planety w ostatnich stopniach.

A nawet powiedziałabym, że progresje w ostatnich stopniach mogą zapowiadać nie śmierć, a narodziny. Tak właśnie stało się w przypadku mojego męża - progresywne Słońce było w 29 stopniu, gdy narodził się nasz syn. Do tego tranzytujący Saturn wchodził do 4 domu czyli całkiem odwrotne działanie niż u stargazer.
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9759
Re: Solariusz a lunariusz 9 lat(a), 9 mies. temu  
neptis napisał:
czyli końcówka stopnia w progresjach działa ...

Przejrzałam kilka horoskopów osób, ktorym zmarł ktoś z rodziny. Obecność planety progresywnej w ostatnich stopniach nie jest regułą. U kilku osób znalazłam Marsa w 29 stopniu, Wenus, Asc lub MC w ostatnich stopniach, a niektórych osób w progresjach nie było żadnej planety w ostatnich stopniach.

A nawet powiedziałabym, że progresje w ostatnich stopniach mogą zapowiadać nie śmierć, a narodziny. Tak właśnie stało się w przypadku mojego męża - progresywne Słońce było w 29 stopniu, gdy narodził się nasz syn. Do tego tranzytujący Saturn wchodził do 4 domu czyli całkiem odwrotne działanie niż u stargazer.


progresja w ostatnich stopniach nie zapowiada śmierci tylko zmiany życiowe ... poza tym nie zawsze śmierć kogoś z rodziny wywraca nam cały świat do gry nogami ...

pozdr Lucy
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 12345