Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Zodiak "alfabetyczny"
(1 wejść) (1) Gość
Na forum tym zbieramy komentarze, które pojawiają się przy niektórych artykułach. W tej chwili możecie komentować Przemyślenia Magdy K, które znajdują się w naszej czytelni.
W dółStrona: 123456
TEMAT: Zodiak "alfabetyczny"
#9176
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
no ale "dawanie - branie" to podział znaków na żeński i męski

Dokładnie- poszłaś tym tropem i do tego chciałam coś dopasować..

Chociaż w rzeczywistości inaczej to wygląda. Biorąc pod uwagę przymiotniki- żeński powinien być biorcą, męski dawcą. W pojęciu niektórych męski będzie biorcą i dawcą jednocześnie, a żeński biernym oczekującym.
W przyp. Ryb- ten znak jest ofiarodawcą.
ederlezi
Posty: 62
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/10/26 10:10 Przez ederlezi.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9196
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
lucy napisała:
ps. dziwnie to wygląda :D :
słowo "żeński" jego znaczenie wszystko co kobiece
a określa to rzeczownik rodzaju męskiego :D

Słowo "mężczyzna" odmienia się za to jak typowy rzeczownik rodzaju żeńskiego :-)

Co do XII domu (w którym mam Wenus, Merkurego i Słońce), to też bardziej kojarzy mi się jednak z izolacją niż duchowością. Dopiero ta izolacja czasami (bynajmniej nie zawsze) doprowadza do poszukiwań duchowych, przy czym zazwyczaj są to poszukiwania trudne, samodzielne, po omacku, że tak powiem - mało świetliste i spektakularne.

Po jakimś czasie można odwrócić się do tyłu, pomyśleć: dobrze, że to już minęło, i ze zdziwieniem odkryć, że dane doświadczenia były jednak bardzo cenne. Ale kiedy jest się "w środku", da się co najwyżej powtarzać: to bardzo cenne, to bardzo cenne, to na pewno bardzo cenne... ale niech już się skończy!

XII dom czuję raczej jako materiał do przepracowania i przerobienia na duchowość. Gdyby to, co kojarzę jako jego oddziaływanie, było esencją duchowości, to bynajmniej by mnie do niej nie ciągnęło ;-)
strofa
Posty: 31
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9197
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
Wiesz, dążenie do duchowości nie kojarzy się z przyjemnością i lekkością, przynajmniej nie od razu. Z wieloma rzeczami musisz się pożegnać, zostawić. Często wymaga izolacji, a przede wszystkim ciężkiej pracy nad sobą. Wyobraź sobie choćby życie w klasztorze- jakimkolwiek i pomyśl o tym życiu, dyscyplinie, czy nie reagujesz na te praktyki podobnie jak na wyobrażenie o domu 12.
ederlezi
Posty: 62
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/10/29 12:16 Przez ederlezi.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9200
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
ederlezi napisał:
Z wieloma rzeczami musisz się pożegnać, zostawić.
Jeśli robi się to w odpowiednim momencie, to efektem jest raczej ulga niż strata, chociaż na początku można odruchowo spanikować.

Często wymaga izolacji, a przede wszystkim ciężkiej pracy nad sobą.
Izolacja niejedno ma imię - można sobie w środku emigrować, odsunąć się od świata, być bardziej "w sobie", co bynajmniej nie przeszkadza np. w spotkaniach z ludźmi. Z kolei izolacja XII-domowa kojarzy mi się bardziej z siedzeniem w domu w stuporze, któremu bliżej do paraliżu niż duchowości.

Wyobraź sobie choćby życie w klasztorze- jakimkolwiek i pomyśl o tym życiu, dyscyplinie, czy nie reagujesz na te praktyki podobnie jak na wyobrażenie o domu 12.
Życie klasztorne też potraktowałabym raczej jako preludium do duchowości niż jako duchowość samą w sobie. Przy czym nie sądzę, by w takim wymiarze (fizyczne zamykanie się na parę lat) było to preludium niezbędne :-)

Kiedy patrzę na wszystkie swoje "wysiłkowe" praktyki z perspektywy doświadczeń duchowych, myślę sobie zazwyczaj, że to nieskończenie urocze, że tak się starałam :D
strofa
Posty: 31
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9201
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
Życie klasztorne też potraktowałabym raczej jako preludium do duchowości niż jako duchowość samą w sobie. Przy czym nie sądzę, by w takim wymiarze (fizyczne zamykanie się na parę lat) było to preludium niezbędne :-)


Klasztor, czy medytacja- to ez znaczenia, bo to jeden z przykładów. Mnie niestety wydaje się, że nie stać nas na więcej, niż jak mówisz, 'preludium'. Jesteśmy ciałami, póki co.
ederlezi
Posty: 62
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9202
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
Ok, w takim razie chyba rozumiem Twoje podejście i bezpośrednie powiązanie duchowości z XII domem, w tym kontekście to dość logiczne.

Pozdrawiam,
strofa
strofa
Posty: 31
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#9203
Re: Zodiak 11 lat(a), 9 mies. temu  
wydaje mi się że duchowość to IX dom ... bardziej kojarzy mi się z otwartością na świat ... sięganie po to co daje świat i pod wpływem tej wiedzy zmienianie swojego wnętrza ... poszerzanie swojej perspektywy świata czerpiąc ze Źródła Wiekszego niż my sami
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 123456