|
Witam,
Piszecie o niekorzystnie aspektowanym Ksiezycu i dobrych stosunkach z Mama. Stargazer zastanawiam sie, jak inni Ci mogli wciskac dzieci, romanse ? Z samym Ksiezycem w V domu (o ile nie w Koziorozcu) ok, ale nie w koniunkcji z Plutonem? Nie nalezy rozpatrywac aspektow w oderwaniu od calosci. Jesli Ksiezyc jest nawet zkwadraturowany u Panto i stosunki z Mama sa dobre, to trudno mi uwierzyc, ze nie ma zadnego "rozladowujacego" aspektu, podobnie u Lucy, gdzie Ksiezyc jest w kwadraturze do Marsa i luznej do Saturna. Ksiezyc w I domu moze oznaczac tyle, ze uczucia, ksiezycowe sprawy, sprawy kobiet, w tym Mamy sa w naszym zyciu wyjatkowo wazne, zeby nie powiedziec pierwszoplanowe. Znam osobiscie osoby z Ksiezycem w I domu w koniunkcji z Plutonem, z kilkoma do nich niekorzystnymi aspektami, ktore nie moga znalezc ze swoimi Mamami wspolnego jezyka na zadnym poziomie, mimo kilku pozytywnych aspektow. Jednak nieznalezienie tego porozumienia "pozera" ogromna czesc ich zycia i energii? Znam rowniez osoby, u ktorych Ksiezyc odbiera same niekorzystne aspekty i mam wrazenie, ze nie interesuja je w ogole ich Matki i nie szukaja zadnego rozwiazania dla poprawienia ich relacji. Napieciowe relacje miedzy rodzicami maja wplyw na dziecko, a czesto ich cierpienia staja sie cierpieniem rowniez ich dzieci. Negatywnie aspektowany Ksiezyc moze wprowadzac napiecia w relacji Matka-Dziecko, ale dzieki aspektom rozladowujacym mozemy nawiazac nic porozumienia na ktoryms z poziomow, no chyba, ze nie ma otwarcia na to drugiej strony? Jak widac i slynni astrologowie nie sa nieomylni - po to mamy wlasne mozgi, by wyrabiac sobie na drodze doswiadczen wlasne sady i dobrze :-D ! Jestem zdania, ze powinno sie stworzyc astrologiczny instytut badawczy, gdzie prowadzonoby badania na szeroka skale i na duzej populacji wplywu pozycji planet i ich aspektow na czlowieka, na ktorych wiarygodnosci moznaby sie oprzec.
|