Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie?
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 12
TEMAT: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie?
#8980
Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
Jak reagujecie w sytuacji, gdy słyszycie lub czytacie, że astrologia to bzdura, bo... i tu pada wciąż ten sam zestaw milion razy prostowanych przez astrologów argumentów pt. "Ja jestem Baran i koleżanka jest Baran, a jesteśmy całkiem różne", "Nie da się ludzi podzielić na tylko 12 typów" (tak jakby w astrologii o to chodziło!), "Z powodu precesji i istnienia gwiazdozbioru Wężownika wszystkie horoskopy są niemiarodajne", a wreszcie "Astrologia jest dziełem szatana" :] Ja kiedyś od razu wdawałam się w dyskusję, próbowałam wyjaśniać itp. ale ... z biegiem czasu coraz bardziej daję za wygraną. Dochodzę do wniosku, że jeśli ktoś sam z sienie nie zainteresował się astrologią, to nie ma co go przekonywać, bo i tak żadne argumenty nie trafią. Poza tym nie mam już siły po raz n-ty pisać tych samych rzeczy.
stargazer
Admin
Posty: 728
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 07/03
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8983
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
jak wysuwają takie argumenty osoby, które nie znają astrologii to ok ... podobnie jak ja nie znam wielu teorii tego świata, tak samo i oni nie muszą sie na tym znać i ich prawo poddawać wątpliwość ... zdecydowanie trudniej mi odnależć się w sytuacji gdy takich argumentów używają osoby zainteresowane astrologią,co na niektórych forach jest nagminne ... wtedy to ręce opadają ...

szczerze mówiąc je jestem zaniepokojona, może lepsze słowo byłoby tu "rozczarowana" brakiem "podstaw astrologicznych" dla wszystkich astrologów ... w tej chwili to właściwie trudno znależć jakikolwiek wspólny mianownik ... a nawet teksty niby "klasyków" niewiele wspólnego z klasyką mają ... tu się czuję rozczarowana że środowisko astrologów zdaje się nie dąży do określenia "minimum" wspólnego dla wszystkich rodzajów astrologii ...
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8985
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
Właśnie. Jeśli ktoś się nie zna na astrologii i nią nie interesuje, ale ma do niej stosunek obojętny - to OK. Natomiast nie mogę zrozumieć osób, które podejmują się otwartej walki z astrologią, krytykowania i wyśmiewania, natomiast nie zadają sobie nawet trudu poznania "wroga" ;) i w rezultacie sami siebie dyskredytują opierając się na paru wyświechtanych argumentach, które gdzieś tam zasłyszeli czy przeczytali. To trochę tak, jakbym ja wlazła na forum o piłce nożnej i próbowała się wypowiedzieć na jej temat ;)

Co do braku wspólnego minimum - nie jestem pewna, czy tu dobrze rozumiem, co masz na myśli, ale sama trochę ubolewam nad swego rodzaju miszmaszem interpretacyjnym, związanym z tym, że dla różnych astrologów różne elementy horoskopu znaczą różne rzeczy. Szczególnie obserwuję to w przypadku domów. Przyczynę tego widzę m.in. w krytykowanym przez Frawleya tzw. "zodiaku alfabetycznym", na temat którego wkrótce coś napiszę i poddam temat do dyskusji (właściwie już zaczęłam, ale po tym jak straciłam pół tekstu wskutek niespodziewanego problemu z komputerem, trudno mi się zmobilizować do odtworzenia go ;))
stargazer
Admin
Posty: 728
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 07/03
Ostatnio zmieniany: 2010/10/10 13:55 Przez stargazer.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8992
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
Argumenty, o których wspominacie chyba nie są warte uwagi;)
Ale są inne, nad którymi zastanawiają się niektórzy. O prawach rządzących światem opowiada fizyka, w innym nieco wymiarze stara się je opisać astrologia. Dla niektórych nie tylko stara się, ale i bezwzględnie opisuje. Problem z akceptacją astrologii jako nauki jest brak naukowych podstaw w niej. Wedyjczycy traktują astrologię jako wiedzę objawioną i mają ten problem z głowy;) 'Zachodnia' astrologia charakteryzuje się m.in. tym, że często określa się ją mianem nauki, co akurat łatwo obalić. Klasyczną astrologię cechuje determinizm, który naukowo został obalony wraz z zasadą nieoznaczoności. Jednym z argumentów jest też to, że np. Ptolemeusz budował swe założenia na błędnym modelu wszechświata, stąd pojawia się pytanie, jak możliwe jest złożone i szczegółowe opisywanie działania sił, które pozostają niezbadane. Zbadane w przyp. astrologii nie są, bo to statystycznie niemożliwe.
Też czasami zastanawiam się nad tym na ile działa określona siła, a na ile wyobraźnia.
ederlezi
Posty: 62
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8993
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
No właśnie, o tym nie pomyślałam pisząc pierwszy post :) Skoro astrologia nie jest nauką, to czym w takim razie jest i jak to wytłumaczyć komuś, kto się nią nie zajmuje? Nieraz odczułam, że astrologia działa - ale jak i dlaczego działa? Jako jedyny dowód mam własne i cudze doświadczenia, choć też nie jestem pewna, w jakim stopniu były one faktycznie powiązane z oddziaływaniami astrologicznymi, a w jakim próbą naginania rzeczywistości do wspomnianych oddziaływań.

Faktycznie, to bardziej skomplikowane zagadnienie niż to, o czym pisałam wcześniej. Ale z drugiej strony, przeciętni przeciwnicy astrologii (przynajmniej ci, z którymi ja się zetknęłam) aż tak głęboko nie wnikają. Zatrzymują się na etapie Wężownika, precesji, "Znam osobę spod tego samego znaku, która nie jest do mnie podobna" i "W zeszłym tygodniu czytałam horoskop w piśmie XYZ i mi się nie sprawdził" ;)
stargazer
Admin
Posty: 728
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 07/03
Ostatnio zmieniany: 2010/10/12 00:36 Przez stargazer.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8995
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
Naprawdę wydaje mi się, że nie należy się tym przejmować. Konflikty wynikające z braku wiedzy i rozumienia powstają w wielu życiowych sytuacjach. Prawdopodobnie jeśli taką osobę spotka dotkliwy los, którego nie będzie mogła pojąć, jest duża szansa, że zwróci się do astrologii;) To taki kiepski dowcip, ale trochę oddaje to o czym sobie czasami myślę. Ludzie szukający wsparcia bardzo często przyjmują słowa astrologa jak Hindusi wodę z Gangesu. Płynne treści łatwo dają się dopasować.
Myślę, że jeśli ktoś stosuje astrologię do własnych potrzeb, czyli jest w stanie ulepszyć własne życie dzięki niej, dzięki wykorzystaniu tych niezbadanych wpływów natury i uważa, że mu to działa, to ok, wtedy widać wyraźny sens takiej ścieżki. Ale jest druga strona astrologii, która wciąga i pochłania bardzo sporą część życia, którą można byłoby spożytkować o wiele wiele lepiej, ludzie żyją wtedy jak gdyby w ruchu stacjonarnym, w zawieszeniu. Wiesz, rozgrzebywanie przeszłości w tym przypadku wnosi niewiele, nasze uczucia zacierają się z czasem, nie wiem czy poza bardzo konkretnymi zdarzeniami, do mniej wyraźnej przeszłości można odnieść się tak bezpośrednio. Druga rzecz jest taka, że astrologia przyciąga ludzi w pewien sposób ułomnych, tzn. ludzie w pełni szczęśliwi chyba rzadko zajmują się astrologią, dla mnie to do tej pory rzadki widok, a najbardziej podobają mi się ludzie twórczo zajęci życiem. To wszystko jednostronny aspekt, ale taki tez istnieje i w kontekście tego można zastanawiać się ile konstruktywnej siły może oddać ktoś, kto skłonił się ku astrologii poprzez własne słabości, nieszczęścia, rozpad małżeństwa, chęć posiadania choćby minimalnej kontroli nad tym co się dzieje albo stworzeniem niszy dla zalewającego nadmiaru czasu. Wbrew pozorom dla wielu ludzi astrologia staje się jak religia wobec której nie ma sprzeciwu(chociaż cały czas twierdzą, że jest nauką), wydają się zupełnie oślepieni. Oczywiście nie wszyscy tacy są- to przykład skrajności, tak jak wyjściowy argument;) Powodzenia, pozdrawiam ciepło.
ederlezi
Posty: 62
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8996
Re: Oklepane argumenty przeciw astrologii - reagujecie czy nie? 9 lat(a), 9 mies. temu  
ederlezi napisał:
Ale jest druga strona astrologii, która wciąga i pochłania bardzo sporą część życia, którą można byłoby spożytkować o wiele wiele lepiej, ludzie żyją wtedy jak gdyby w ruchu stacjonarnym, w zawieszeniu.
hm ... znam wiele innych zajęć które robimy na codzień a tak naprawdę niczemu nie służą ... np. wielu ludzi chodzi do znienawidzonej pracy to dopiero jest zawieszenie ;)...

Druga rzecz jest taka, że astrologia przyciąga ludzi w pewien sposób ułomnych, tzn. ludzie w pełni szczęśliwi chyba rzadko zajmują się astrologią, dla mnie to do tej pory rzadki widok, a najbardziej podobają mi się ludzie twórczo zajęci życiem
hm, to chyba trochę tak jakby powiedzieć że ludzie którzy mają świadomość zachodzących procesów w przyrodzie są ulomni

kto skłonił się ku astrologii poprzez własne słabości, nieszczęścia, rozpad małżeństwa, chęć posiadania choćby minimalnej kontroli nad tym co się dzieje albo stworzeniem niszy dla zalewającego nadmiaru czasu
ja się przyznam bez bicia, że astrologią zainteresowałam się jak straciłam totalnie kontrolę nad swoim życiem, Uran na ASC, Saturn na DSC, Pluton na MC .. i zainteresowanie się astrologią pomogło mi zrozumieć o co w tym chodzi ... w tej chwili powód kontynuacji zainteresowania astrologią jest zupełnie inny ... coś w stylu "sprawdźmy czy to faktycznie działa, czy może to moje "widzimisię""

ja nie mam jeszcze w tej materii tyle doświadczenia ale wydaje mi się że z astrologią może być jak z każdym innym zaintersowaniem ... może być chwilowe... możemy się pasjonować tym latami ... może to być naszym życiem ... tak samo jak skoki spadochronowe, gotowanie czy czytanie książek

pozdrawiam Lucy
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 12