Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Ustalanie godziny urodzenia
(1 wejść) (1) Gość
Forum dla astrologów i zaawansowanych, którzy chcą dzielić się swoimi spostrzeżeniami związanymi z astrologią. Forum zawiera kilka kategorii: astrologia wydarzeniowa, prognostyczna, wedyjska, czy studium horoskopów.
W dółStrona: 1
TEMAT: Ustalanie godziny urodzenia
*
#1084
Ustalanie godziny urodzenia 18 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Witam

Jak każdy, często spotykam się z problemem braku dokładnej godziny urodzenia. Dotychczas w celu jej ustalenia stosuję różne techniki - badam wydarzenia z życia osoby, wygląd - pomaga ustalić ascendent i takie tam. Medycyna chińska, posiada różne techniki pomagające ustalać godzinę urodzenia na podstawie linii papilarnych, proporcji długości palców itp. - ja jednak medycyną chińską się nie zajmuję i nie posiadam materiałów na ten temat. Może ktoś ma namiar na te informacje albo posiada inne sprawdzone metody? Za pomoc z góry dziękuję.

Pozdrawiam

Paweł
yellowemperor
Posty: 8
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
www.yellowemperor.net - polski program do astrologii chińskiej, I Ching i Feng Shui.
"Słowa wiarygodne nie są piękne,
piękne słowa nie są wiarygodne." Lao Tse
 
#1088
Re: Ustalanie godziny urodzenia 18 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Hej. Pewien astrolog z Łodzi, związany ze szkołą weresowską ustala czas urodzenia uwzględniając dwadasamsy i fakty, jakie miały miejsce podczas samego porodu. Pyta zawsze klienta jak wyglądał poród, ile trwał, czy towarzyszyły mu jakieś szczególne okoliczności itp., czy poród był w szpitalu czy w domu, czy uczestniczyła w nim tylko służba medyczna, czy np. studenci, czy rodzina itd. W ten sposób - mając przybliżoną godzinę urodzenia co do znaku, łączy cechy znaku na ascendencie z cechami potencjalnej dwady, jaka znajdowałaby się na szczycie. I tak u mnie - moja mama twierdziła od zawsze, że urodziła mnie o 15. ja sobie skorygowałam ten czas na nieco wcześniejszy, ponieważ poród trwał w ogóle bardzo długo, ponad dobę i kiedy mamie powiedzieli, że już jest po wszystkim, podając godzinę 15, to pewnie rzeczywiście było 'po wszystkim' a nie po 'pierwszym krzyku'. Biorąc pod uwagę, że poród był ciężki i wspomagany chirurgicznie (choć nie było cesarki) i że na ascendencie jest znak Skorpiona, który z charakterystyką chirurgii i ciężkości się zgadza, to można przyjąć, że ascendent, poza wyglądem i osobowością eksponowaną światu zewnętrznemu, określa okoliczności narodzin. Idąc dalej, owy pan stwierdził, że skoro nie chciałam uparcie wyjść na świat i lekarze musieli 'wyciągać mnie' jak 'cielaka' i w końcu urodziłam się z rozciągniętą, spłaszczoną głową, czas narodzin należy przesunąć w dwadę Byka znaku Skorpiona, czyli na godzinę 14.45 (cielak = Byk, upór = Byk). I przez parę lat tak to traktowałam. Teraz jednak rozważam sprawę od jakiegoś czasu ponownie i ponownie śledząc cykle życia, w tym tranzytującego mi przez IC Urana, mam jednak wątpliwości czy ten czas nie należy jeszcze skorygować na jakąś 14.20, gdzie na szczycie asc. byłaby wtedy dwada Ryb (co też głupie nie jest, bo pasuje do mojego wyglądu z kolei i szaroniebieskich dużych oczu, które nie są wynikiem działania innego czynnika. Aha i jeszcze, biorąc pod uwagę, że wywołano mnie sztucznie, farmakologicznie, bo znajomy lekarz chciał jechać na urlop - tez można pomyslec o dwadzie Ryb, Ryby = farmakologia). Tak więc za parę miesięcy powiem Wam jak to wygląda, niech tylko ten Uran pójdzie sobie dalej :) Aha, jeszcze jedna pani astrolog powiedziała, że powinnam mieć na szczycie asc. dwadę Bliźniąt, bo wtedy miałabym centralnie na asc. Prozerpini, gwiazdę stałą, która daje żywą, niespokojną inteligencję, którą poznaje z kolei po moim sposobie pisania i komunikowania się (mailowałyśmy sobie z tą panią, była to Tuta, która miała witrynę astrologiczna w sieci. I nie ukrywam, że trochę mi mogła pochlebić, :) Merkurego mam w Raku, pod koniec VIII domu, więc nie wiem czy rzeczywiście tej Prozerpini tam nie ma, bo zaczepiam wszystkich jak popadnie, jeśli tylko mnie coś zaciekawi a przecież Merkury w Raku nie daje aż takiej ekstrawertycznej komunikacji, chyba, że to już początek IX domu tak wpływa... I, żeby jeszcze bardziej zamącić, poród odbywał się w dużej mierze przy asyście studentów z Akademi Medycznej. Towarzystwo młodych studentów i nauka to chyba też Bliźnięta, prawda? I to tyle. Spróbuj popytać o te cechy 'okołoporodowe' ludzi, których masz w bazie danych, sama jestem ciekawa, jakie będziesz miał wnioski.
p.s. i chciałam jeszcze dodać, że rozciągnięta, spłaszczona głowa nie została mi na stałe ;)
fru
Posty: 56
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1089
Re: Ustalania godziny urodzenia 18 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Witaj

W moim przypadku było następująco. Na początku dowiedziałem się od mamy, że urodziłem się o dziewiątej lub o dziesiątej. Skorzystałem wtedy z metody opisanej przez Ptolemeusza, która opisana jest w jego „Centiloquium”. Brzmi ona następująco:

"51. Znak, w którym znajduje się Księżyc w chwili urodzenia, uważaj z ascendent horoskopu poczęcia, zaś znak, w którym Księżyc mógł się znajdować w chwili zapłodnienia lub przeciwległy doń, przyjmij za znak wschodzący podczas urodzenia."

Po zastosowaniu tej metody wyszła mi godzina 9:59. Po jakimś czasie znalazła się moja bransoletka szpitalna, na której widniała godzina 9:55.

Jakiś czas temu miałem wypadek samochodowy, po którym zacząłem szukać różnych napięciowych aspektów w horoskopie. Jednym z nielicznych – choć moje dalsze poszukiwania stwierdziły, że było tam coś jeszcze – była bardzo luźna kwadratura Marsa do Ascendentu. Postanowiłem więc ustawić sobie godzinę urodzenia tak, aby na moment wypadku ta kwadratura była bardzo ścisła. Wyszła mi wtedy godzina 9.56, z którą pracowałem dość długo. Dodatkowo sprawdziłem, co Symbole Sabiańskie mówią na temat stopnia, w którym wypada mi Ascendent. Stopień był opisany następująco:

"Oświetlony przez snop światła wielki krzyż stoi na skałach otoczonych morską mgłą.
Myśl przewodnia: Duchowe błogosławieństwo wzmacniające jednostki, które niezależnie od okoliczności bezkompromisowo bronią swej własnej prawdy."

Myśl ta bardzo przypadła mi do gustu i mając w pamięci powieszenie krzyża w szkole, za które miałem z niej wylecieć (1987 rok), stwierdziłem, że godzina ta jest bardzo dobra.

Od jakiegoś czasu moje zainteresowanie astrologią jest bardzo wzmożone. Związane to jest z przejściem Urana przez Ascendent. Pamiętam jak na początku lutego tego roku zacząłem robić Astrolabium. Wszystko zajęło mi około 3 tygodni, podczas których spałem 4 godziny dziennie, paliłem dwie paczki papierosów na dzień. Tak sobie pomyślałem, że to musiał być odpowiedni moment na przejście Urana przez Ascendent. Skorygowałem więc moją godzinę urodzenia tak, aby podczas otwarcia Astrolabium Uran znajdował się dokładnie na Ascendencie. Wyszła mi godzina 9:50.

Tak sobie pomyślałem, że skoro na obrączce była godzina 9:55, to musiałem się urodzić troszkę wcześniej, bo ktoś zapisał tę godzinę dopiero wtedy, jak miną ten rozgardiasz związany z moimi narodzinami. Dodatkowo okazało się, że z tą godziną doskonale korelują inne tranzyty przez osie horoskopu. Na przykład w miesiącu, w którym miałem wypadek samochodowy, a zaraz potem zrezygnowałem z dobrze płatnej ale niezadowalającej mnie do końca pracy tranzytujący Pluton znajdował się dokładnie na MC.

Z łatwością zrezygnowałem z opisu Sabiańskiego, który przy tej godzinie nie jest taki atrakcyjny, gdyż teraz gra toczy się o gwiazdę Fomalhaut.

:)

Serdecznie pozdrawiam
Wiecznie szukający
Pantomas
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8502
Re: Ustalania godziny urodzenia 12 lat(a) temu  
W moim przypadku było następująco. Na początku dowiedziałem się od mamy, że urodziłem się o dziewiątej lub o dziesiątej. Skorzystałem wtedy z metody opisanej przez Ptolemeusza, która opisana jest w jego „Centiloquium”. Brzmi ona następująco:

"51. Znak, w którym znajduje się Księżyc w chwili urodzenia, uważaj z ascendent horoskopu poczęcia, zaś znak, w którym Księżyc mógł się znajdować w chwili zapłodnienia lub przeciwległy doń, przyjmij za znak wschodzący podczas urodzenia."


tego nie rozumiem ... mógłby mi ktoś wytłumaczyć?

pozdr Lucy
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1
Moderatorzy: panTo