|
Kemocie... imienniku moj..
Nie chodzi o racje lub jej brak. Ja tylko tak sobie rozmyslam. Byc moze niepotrzebnie patrze na tranzyty do progresywnych elementow kosmogramu. Napisalem, poniewaz pewna osoba ze zblizajacym sie uranem do progresywnego dsc zaczyna sie troche "dusic" w zwiazku i brakuje jej swiezosci (m.in. tak to opisuje), czasami czuje potrzebe "czegos" (kogos) nowego, stary zwiazek wydaje sie byc jalowy i pusty.
Nie znalazlem nic innego znaczacego w horoskopie tej osoby wiec pomyslalem, ze moze chodzic w lasnie o tego urana do progr dsc (bo w sumie sa to "objawy" urana na dsc).
Ale z tego wzgledu, ze nie znam sie na progresjach (moze troszke) pomyslalem, ze zapytam sie bardziej doswiadonych osob takich jak Ty i niektorzy astrolabianie, zeby wiedziec czy wogole jest sens obserwowac tranzyty do progresywnych osi lub planet (bo gdzies mi sie obilo o uszy na jakims forum astro o wplywie planet tranzytujacych progresywne elementy horoskopu). Z tego co zrozumialem to wg Ciebie nie ma sensu zwracac na to uwage.. I w sumie to tyle chcialem wiedziec, dzieki. No chyba, ze zle Cie zrozumialem to prosze o sprostowanie.
|