Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Znowu o tranzytach Saturna..
(1 wejść) (1) Gość
Rozmawiamy tutaj na temat technik związanych z przewidywaniem przyszłości. Więcej znajdziecie na www.astrolabium.pl/astrologia/prognostyczna
W dółStrona: 1234
TEMAT: Znowu o tranzytach Saturna..
#1349
Znowu o tranzytach Saturna.. 15 lat(a), 10 mies. temu  
..tym razem do Wenus. Bardzo mnie interesują opisy Waszych doświadczeń nabytych podczas tranzytu Saturna przez urodzeniową Wenus.

Kto z Was niedawno przechodził koniunkcję i może się podzielić wrażeniami?

Chętnie przyjmuję prywatne wiadomości w tej sprawie :) Napomknę z figlarnym uśmiechem, że Wenus mam w IX domu w sekstylu do Jowisza w VII, którego to Wenus jest władcą.. I zbliża się do niej, złowrogo i ociężale nasz SATURN................. (którego omawianie jest tutaj wciąż na topie - co jest skądinąnd oczywiste...

Let's fru - robimy burzę mózgów :)
fru
Posty: 56
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1350
Re: Znowu o tranzytach Saturna.. 15 lat(a), 10 mies. temu  
Na mojej wenus (w 5 domu,14 st barana,kon z marsem opoz do plutona) saturn siedział w 2-giej połowie 97 roku. Pojawił się wtedy zarys ciekawego związku, ale nie z mojej winy nie doszedł do skutku, a nawet można powiedzieć że został zduszony w zarodku.
Następny związek pojawił się gdy saturn mi wszedł na słońce ( 7 dom ,14 st byka) w 2000 roku.Tutaj już działo się coś poważniejszego, ale chyba z powodu uroddzeniowej opozycji urana miało dość burzliwy przebieg. Nagle się zaczęło i równie nagle się skończyło.Jak to Jóźwiak fajnie okreśłił , to była " uraniczna miłość, która rodzi się w rytmie dyskoteki i nie ma czasu na westchnienia". To było coś w tym stylu.
Gdzieś za rok saturn wejdzie mi na jowisza (1 st lwa, 9 dom)- ciekawe co się będzie działo. :)
kk
Posty: 88
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1351
Re: Znowu o tranzytach Saturna.. 15 lat(a), 10 mies. temu  
... 'zduszony w zarodku' - dobrze powiedziane, jeśli chce się opisać działanie Saturna w koniunkcji z Marsem.. to, co, moim zdaniem, najładniej określa charakter tego aspektu to zwrot: jednoczesne wciskanie hamulca i gazu. Poza tym u Ciebie Saturn tranzytował Wenus i Marsa V domowych - Saturn tranzytujący dom V to albo brak romansów albo romanse traktowane bardzo, bardzo serio... Dlatego pewnie było, jak było... Rozumiem, że Urana masz w opozycji do Słońca w radiksie?
fru
Posty: 56
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1352
Re: Znowu o tranzytach Saturna.. 15 lat(a), 10 mies. temu  
Tak, uran jest na ascendecie w 1 domu, słońce w 7 w byku. Do tego jeszce dodam, że ten związek został przerwany przez mojego brata. Za rodzeństwo chyba odpowiada merkury, a w moim radiksie merkury znajduje się między wenus a marsem. Ciekawe?
kk
Posty: 88
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1355
tranzytach Saturna koniunkcja Wenu 15 lat(a), 10 mies. temu  
W czasie tego tanzytu a Wenus mam w Strzelcu zaczołem poważniej mysleć o zalegalizowaniu związku z mą obecną żoną. Ale myślą przwodnią tego tranzytu była chęć emigracji na stałe do RFN. Był to rok 1996 i z wyjazdami nie było tak łatwo jak jest obecnie. Też mam połączenie Wenus - Jowisz i myślę że taka myśl o wyjeżdzie w czasie tranzytu przez 9d może w tobie zakiełkować. Co do rozstań w czasie tranzytu Saturn koniunkcja Wenus raczej nie. To jakby bardzej powarzne podchodzenie do istniejących związków i przyjażni. Bez paniki zwłaszcza że masz ładny sekstyl z Jowiszem.
Pozdrawiam ;)
ps.Połączenie Wenus - Saturn mam harmonijne a z Jowiszem nie. :(
potrek
Posty: 131
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1356
Re: tran. Saturna koniunkcja Wenus 15 lat(a), 10 mies. temu  
Był to rok 1986 a nie jak napisałem 1996 r. :mad:
potrek
Posty: 131
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#1357
Re: do Fru 15 lat(a), 10 mies. temu  
Myślę, że przede wszystkim powinniśmy "umiejscowić Cię w czasie". Zacznijmy więc od progresywnego Księżyca, który pod koniec tamtego roku domknął swój cykl. Oznacza to, że doświadczyłaś już wszystkich uczuć i stanów emocjonalnych, które poprzez Twe kosmiczne uwarunkowania dane było Ci przeżyć. Ważnym jest również, że właśnie w tym czasie uzyskałaś samowystarczalność emocjonalną, co wiąże się ze zdobyciem własnej tożsamości.

To wszystko, co się tak niedawno stało, wyda niedługo owoc na planie materialnym, który będzie związany z jakimś symbolicznym wkroczeniem w dorosłość. Trudno teraz powiedzieć co to będzie, ale zwykle przy domknięciu Saturna - bo o nim teraz myślę - mają miejsce zdarzenia na planie fizycznym, które odnoszą się do symbolicznego zamanifestowania swojej dorosłości.

Saturn jest bardzo ważną planetą w Twoim horoskopie, gdyż włada Księżycem, który znajduje się w Koziorożcu. Najogólniej rzecz ujmując oznacza to, że o wiele bliższe Ci są stany depresyjne niż maniakalne, a to wszystko może być spowodowane poczuciem jakiejś wewnętrznej niewygody, pustki i chłodu, który z tą planetą jest związany. Przyczyn tego stanu rzeczy należy szukać w przeszłości, a w szczególności w Twoich relacjach z rodzicami, które nie do końca dawały Ci poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa, co nad wyraz kłóciło się i kłóci z Twoją olbrzymią wrodzoną emocjonalnością.

Tak więc wróćmy do pytania, które stawiasz, a które dotyczy przejścia Saturna przez Wenus. Myślę, że ten tranzyt należy umiejscowić w pełnym jego kontekście, a mianowicie w aktywizacji aż czterech planet, które pod połowy 2004 do 2005 roku będzie aktywizował, a co przedstawia poniższy rysunek:



Wynika z niego, że jesteś w trakcie bardzo ważnego punktu przełomowego w swoim życiu, w którym szczególnie dobitnie dochodzą do głosu twoje niespełnione nadzieje, które wynikają z wewnętrznych pragnień czegoś, co nie do końca może być przez Ciebie osiągnięte, czy też dla Ciebie przeznaczone. To bardzo ważne, żebyśmy się w tej chwili nie "minęli", bo rzecz o której mówię, jest bardzo znacząca. Chodzi mi o opozycję Księżyca w Koziorożcu, do Merkurego, Słońca i Wenus, które znajdują się w Raku. "Jesteśmy tam, gdzie nas nie ma" - mawiał ponoć Kartezjusz, ale niezależnie od tego, kto to mówił, ta sentencja wydaje się być dla Ciebie przeznaczona.

Zanim po wakacjach w przyszłym roku staniesz i powiesz, że jesteś już dorosła (domknięcie cyklu Saturna) musi minąć czas głębokiego testowania twoich ambicji życiowych (Słońce), bliskiej relacji emocjonalnej, która powinna dawać Ci bezpieczeństwo (Księżyc) oraz związku partnerskiego, w którym się obecnie znajdujesz (Wenus).

Zwróć uwagę, że Saturn będzie Ci tranzytowa Wenus trzykrotnie, przez co czas jego oddziaływania na sferę życia związaną z partnerstwem rozciągnie się do około roku. To bardzo ważne, gdyż oznacza, że testowanie Twojego związku będzie bardzo dogłębne, że nic nie uda się załatwić naprędce, że istnieje duże prawdopodobieństwo zmian na planie materialnym.

Jak to się wszystko zakończy zależeć będzie od tego, czy związek, w którym się znajdujesz pozwala Ci realizować Twoje ambicje, czy daje Ci poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa i czy wreszcie jest czymś, co jest Ci na przyszłość pisane.

Zwracam również Twoją uwagę na aspekty, jakie Tworzy progresywna i dyrekcyjna Wenus. Zacznijmy może od dyrekcji, w których Wenus tworzy kwadraturę do Jowisza w VII domu zaś w radixie stoi z nim w sekstylu. To oczywiście bardzo napięciowy aspekt, który tak będzie wyglądał, zaś w ostatecznym rozrachunku powinien doprowadzić do czegoś pozytywnego. Tak, czy inaczej, będzie zmuszał Cię do podjęcia jakiejś ważnej decyzji na polu partnerstwa, choćby przez nadmiar pojawiających się "okazji".

Co do progresji sekundarnych, to tu również Wenus tworzy dość silny aspekt z Marsem, który jest na Medium Coeli. Podobnie jak przy dyrekcjach oddziaływanie to jest bardzo energetyczne. W Twym horoskopie Mars jest bardzo ważny, gdyż jest współwładcą Ascendentu. Jego położenie w X domu, a dodatkowo koniunkcja z Medium Coeli pozwalają mi sądzić, że jesteś osobą bardzo ambitną, która ma wielką potrzebę osiągnięcia kariery.

Wenus jest z kolei władcą VII domu, a więc jej spotkanie z Marsem, współwładcą horoskopu powinno mieć duże znaczenie. Tak czy inaczej zapowiadają się zmiany na polu partnerstwa i jakoś się nie mogę oprzeć wrażeniu, że progresja ta korzystnie wpłynie na stymulację ambicji związanych z karierą.

Należy mieć na uwadze, że aspekty progresywne i dyrekcyjne swoją kulminację będą miały dopiero w 2006 roku. Tak więc zanim coś poważnego się stanie będziesz musiała zająć się lekcjami życiowymi jakie da Ci Saturn.

Niech Los Ci sprzyja...

Pozdrawiam
Pantomas
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1234