Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
W dółStrona: 1
TEMAT: zachodnia --> wedyjska
#6842
zachodnia --> wedyjska 10 lat(a), 3 mies. temu  
witejcie,
Spotkalem sie z opinia, ze lepiej nie znac zadnej astrologii, zeby pojąć wedyjską niż znać, np. zachodnią, bo przejście na "wedyjski system" powoduje niesamowity misz-masz pojęć i reguł. Nawet nie zaczynalem dowiadywac sie jak to sie je z wedyjska (oprocz przeczytania opisu mojej nakszatry), z braku czasu, ale przyznam tez, ze zniechęca mnie ta opinia, od ktorej zaczalem oraz ktora nie jest odosobniona opinią.

Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?

pozdrawiam
uranity
Posty: 95
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Astrologia dla każdego
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#6843
Re: zachodnia --> wedyjska 10 lat(a), 3 mies. temu  
Misz-masz napewno się pojawi. Może to być trudne, ale nie niemożliwe. Znam parę osób, które w miarę dobrze poruszają się w obu systemach.
RafalGendarz
Posty: 107
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
jyotraff1 Astrologia Wedyjska Rohinaa
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Jyotish / Polska / www.rohinaa.com
 
#6845
Re: zachodnia --> wedyjska 10 lat(a), 3 mies. temu  
Tomasz:

1. Myślę, że to można porównać do nauki języka. Jak zaczynasz się uczyć jednocześnie angielskiego i niemieckiego, to może Ci się zacząć mieszać, ale jak znasz już pewien język, to nie widzę problemu, żeby uczyć się drugiego.

2. Z dyskusji prywatnych z Tobą wiem, że po Konferencji PSA jesteś bardzo zainteresowany astrologią horarną. Więc powiem Ci, że osobiście widzę to tak, że jedyną odpowiedzią astrologii zachodniej na poukładany i konkretny system astrologii wedyjskiej może być astrologia horarna, w której reguł równie dużo, jak w astrologii wedyjskiej.

Ogólnie ten nawrót do tradycyjnej astrologii horarnej, jaki obserwuje obecnie w Polsce, wydaje się być dość interesujący. Wiem, że wszystko przemija, więc pewnie to również przeminie, ciekaw jedynie jestem, jak długo to jeszcze potrwa.

O ile pamiętam, to Robert Hand doradzał, że astrologii najlepiej jest uczyć się obserwując własne tranzyty i stosując astrologię horarną, w której sygnifikatory są bardzo namacalne i konkretne. Coś w tym jest, że astrologia humanistyczna rozmyła pojęcie sygnifikatora na coś, co zaczyna być trudno doświadczalne. Hand w kilku miejscach dawał temu wyraz. Słyszałem, że John Frawley w ostatnio wydanej po polsku książce również o czymś podobnym pisze.

Co do tego, że opinie innych Cię zniechęcają. Wiesz, ja znam opinie psychologów, którzy bardzo spazmatycznie reagują na astrologię. Tam wielce ciekawe procesy psychologiczne w powstawaniu takich opinii muszą zachodzić. Myślę, że tutaj może być podobnie.

Pzdr.
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1