Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Saturn w opozycji do księzyca
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 1234
TEMAT: Saturn w opozycji do księzyca
#3464
Re: Saturn w opozycji do Księżyca 15 lat(a), 3 mies. temu  
Chciałam tu napisać na temat mojego natalnego położenia Księżyca w Koziorożcu.
Choć między moim księżycem a Saturnem jest trygon to ksieżyc w koziorożcu jest problematyczny.
Czyż to nie dziwne że..
o tym piszę w dniu kiedy Księżyc jest w koziorożcu?
Hmm..
Jestem najstarszym dzieckiem i od małego musiałam opiekować się siostrą, duży przymus na mnie był.
Dość szybko musiałam się podjać różnych obowiązków praktycznie od lat naprawdę najmłodszych pomagałam w domu z czasem przejmując coraz większą ilość obowiązków.
Z czasem sytuacja domowa całkowicie się zmieniła i dom był dosłownie na mojej nastoletniej głowie z pomocą rodzica ale..
Własciwie nie było tu pomocy emocjonalnej była zabezpieczona materialna strona lecz poza tym to: mijaliśmy się w drzwiach.
Lepsza więź łączyła mnie z tatą, mamę symbolizuje księżyc i doskonale mój księżyc odzwierciedlał jej zachowanie.

Dlatego zgadzam się z opisem Pantomasa na 2-giej stronie tego postu i w sumie wszystko co tam napisał tak było w moim przypadku.
Czytając taki opis czuję że ASTROLOGIA ma sens że ona trafia bardzo głęboko i same położenie danej planety w danym znaku już może tak wiele powiedzieć o Nas samych.

I jak już wczesniej powiedziałam w którymś z postów to mimo trygonu tychże planet natalnie (który to powinien minimalizować działanie opozycji jaką obecnie mam w tranzycie) to jednak tego nie robi.
Byćmoże gdybym miała księżyc w innym znaku a nie w koziorożcu to może odczułabym pozytywne działanie a tak przy tej opozycji wszystkie wewnętrzne i te zapomniane sprawy z dzieciństwa wychodzą na wierzch.

A teraz coś na temat opozycji tychże planet która jeszcze jest u mnie:

Spotkałam się dziś obecnie ze znajomą a kiedyś przyjaciółką.
Rozmowa dziwnie się nie kleiła, niełatwo było przełamać lody aczkowiek nie było aż tak źle.

Jednak nie udało się uzyskać dawnej formy.
Czułam się dziwnie..

Księżyc w koziorożcu to łamanie włosa na czworo?

Miałam uczucie że nie jest ze mną szczera, że coś stoi pomiędzy Nami i że mnie nie rozumie.

Może to wpływ gwiazd ale nie tak do końca.
Lecz pytania w z punktu widzenia astrologii rzeczywiscie w dużej mierze mają powiązania z kosmosem.
astrei
Posty: 195
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#3495
Re: Saturn w opozycji do Księżyca 15 lat(a), 3 mies. temu  
Ja mam, tylko że kwadrature obecnego Saturna do mojego natalnego Księżyca. W tej chwili kwadratura jest z dokładnością idealną do 00 minuty! Ponieważ mam księżyc w 20 53' Barana, a teraz Saturn znajduje się w 20 53' Raka, czyli idealna kwadratura.

Moje poczucie jest naprawdę kiepskie (omijając to, ze wogóle jak księżyc znajduje się w Rybach czuje się nie swojo).Przedawszystkim ta kwadratura powoduje u mnie stany depresyjne. Czuje się odizolowany od ludzi, nawet jak z kimś rozmawiam, wydaje mi się, że jestem gdzie indziej, właściwie nie ma wogóle ochoty na żadne kontakty z ludźmi w tej chwili. Najchętniej zamknął bym się przed ludźmi w czterech ścianach. Mam także wrażenie, jakby moje emocje gdzieś odleciały, rozmyły się, jakbym nie mógł ich wyrazić ...

Niestety tego typu kwadratura działa na mnie juz sporo czasu, ponieważ Księźyc w 20 stopniu Koziorozca weszedł już w sierpniu, cofając się i zwnou tworzy kwadrature z moim księżycem, powodując u mnie rózne dziwne (w negatywnym słowa znaczeniu) stany emocjonalne.
Venom333
Posty: 22
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#3789
Re: Saturn w opozycji do Księżyca 15 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Teraz przeżywam kolejny powrót tzw. opozycja jest zerowa od paru dni tranzytującego Saturna do natalnego księżyca.
Bycmoże że jest to ostatni
powrót
bo tranzyt ten mam do końca maja tego roku.
W ostatnich
dniach mało co zagladam
do astrologii jednak moje dziwne samopoczucie musiałam sprawdzić.
A czym to się objawia?

Głównie ma to odźwięk w sferze rodzinnej.
Rzeczywiscie niezbyt dobry kontakt mam z kobietami.
I czuję coś podobnego do odrzucenia.
Więc nastąpiło silne zamknięcie się w sobie.
Własciwie nie było zewnętrznych okolicznosci które miałby mocno wskazywać na odrzucenie mojej osoby aczkolwiek częsciwo tak wyszło.

Pewnie to moje wyobrazenie bardziej tu działa choć tak prawdę mówiąc to sama już nie wiem jak to jest.
Czy:
ja bardziej to odczuwam bo taki jest tranzyt
czy:
rzeczywiście tak jest.


Mogę dodać że nadal nie mam ochoty na kontakty
z ludźmi wręcz od nich stronię.
Czuję się osłabiona psychicznie i to własnie od paru dni na dość głębokim poziomie.
Jęsli już chcę z kimś porozmawiać to wybieram bardzo uważnie
bo
z jednej strony czuję potrzebę a z drugiej wolę być ostrożna.
Kontakty ze znajomymi są ochłodzone.
astrei
Posty: 195
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1234