Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Forum dla astrologów i zaawansowanych, którzy chcą dzielić się swoimi spostrzeżeniami związanymi z astrologią. Forum zawiera kilka kategorii: astrologia wydarzeniowa, prognostyczna, wedyjska, czy studium horoskopów.
W dółStrona: 12345678...10
TEMAT: 29*anareta
*
#8490
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
lula322 napisał:
Wydaje mi się, że ten 29 stopień to taka próba.
Problem, który musisz przeanalizować by zwyciężyć
ale lepiej tak, niż zyć cukierkowo

a dlaczego lepiej tak żyć? nie bardzo rozumiem ... co to kult jakiegoś cierpienia? bo co? bo tylko wtedy sie rozwijamy? bo inaczej to nie ma radości zycia?
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/08/20 07:02 Przez lucy.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8494
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
Lucy :

a dlaczego lepiej tak żyć? nie bardzo rozumiem ... co to kult jakiegoś cierpienia? bo co? bo tylko wtedy sie rozwijamy? bo inaczej to nie ma radości zycia?
Lula322:

Raczej nie kult cierpienia, tylko kult różnego rodzaju doświadczeń, także złych jako lekcji ( lub eksperymentu).

Wydaje mi się, że to one jednak uczą najwięcej.

Serio osoba, która dostała w prezencie wszystko może powiedzieć że jest silna ?

Mahalia Jackson mawiała mniej wiecej tak : Łatwo jest być niezależnym gdy ma się pieniądze ale być niezależnym gdy się nie ma nic to sprawdzian Pana

Pozdrawiam :)
lula322
:)
Posty: 1043
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8506
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
To porównanie planety w ostatnich stopniach z ostatnim etapem pielgrzymki wydaje mi się bardzo trafne.
Tylko co jest celem pielgrzymki? – Dojście do końca czy samo przechodzenie trudu pielgrzymowania?
Jeśli człowiek podjął się tego trudu to mimo zmęczenia nie ma wyjścia tylko musi cierpliwie go znosić.
Jeśli mam taką planetę z rozdania to mogę sobie tupać nogami i wrzeszczeć ale i tak w tej czy innej postaci to mnie dopadnie.

Chyba coś takiego ostatnio przechodzę.. Niby już Saturn zchodzi z Marsa.
Mars w Pannie w 29 st. w II domu i do tego w kwadraturze do Słońca – jak ja mogę zarobić pieniądze? – w pędzie, w ciągłym pośpiechu, z językiem na brodzie być precyzyjnym, dokładnym i dostrzegać każdy szczegół – oczy już mi z orbit wychodzą!
Im lepiej sobie radzę z tą drobiazgowością, tym więcej mi się dokłada. A jak pominę jakiś szczegół to mnie szlag trafia zwłaszcza na samą siebie.
Teoretycznie zawsze jest jakieś wyjście, ale praktycznie jest masa zobowiązań.
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8507
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
sorry ale dla mnie temat pielgrzymki nie jest w ogóle czytelny. Jest zabawny ale nie adekwatny. Z pielgrzymką idą Ci co chcą iść w 29 stopniu nie masz takie wyboru
Kronic
Posty: 30
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8508
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
to zależy ... jeżeli uznajemy że sami dokonujemy momentu urodzenia to wówczas mamy wybór ... wówczas to my dokonaliśmy wyboru i tym samym zadecydowalismy że planeta jest w 29*

pozdr

ps. przykład z pielgrzymka nie jest zabawny ... jak trzeciego dnia masz bąbla na całej stopie ... pada deszcz ... zsiniał Ci paznokieć na dużym palcu u lewej nogi ... i własnie ktoś Ci na niego nadepnął ... to zaręczam że nie jest zabawnie ... i dzieją sie rzeczy o których ludzie sami się nie podejrzewają ... tak naprawdę rozgrywaja się wówczas małe ludzkie dramaty
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/08/22 00:13 Przez lucy.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8686
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
Jeśli mam Marsa w 29 stopniu Panny to w progresjach praktycznie przez całe moje życie będzie w Wadze czyli w znaku swojego wygnania. Podobno im bardziej planety w progresjach oddalają się od swoich miejsc natalnych tym mniejsze znaczenie ma horoskop natalny..

Jeśli mój Mars w natalnym atakuje aplikacyjną kwadraturą Słońce to w progresjach w Wadze osiągnie ścisły aspekt kwadratury ze Słońcem. Czy przez tą pozycję w Wadze w progresjach Mars jest bardziej maleficzny?

A jeśli np. ktoś ma Saturna w natalnym we Lwie w ostatnich stopniach to mimo jego wolnego biegu ma szansę na to, że ten Saturn wyjdzie w końcu ze znaku swojego wygnania i jego działanie będzie bardziej pozytywne. Czy taki Saturn jest mniej maleficzny?
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/09/12 22:53 Przez neptis.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#8687
Re: 29*anareta 9 lat(a), 10 mies. temu  
Jeśli mój Mars w natalnym atakuje aplikacyjną kwadraturą Słońce to w progresjach w Wadze osiągnie ścisły aspekt kwadratury ze Słońcem. Czy przez tą pozycję w Wadze w progresjach Mars jest bardziej maleficzny?

hm ... przez to że osiągnie ścisły aspekt może horoskop "spełnić się" ... ponoć dopiero połączenie progresji (ew dyrekcji) plus tranzyt daje konkretne wydarzenia ... może własnie w tym konkekście Mars jest bardziej maleficzny, bo nastepuje "wyłądowanie"

tak mi się wydaje że to tak może działać
lucy
Posty: 1178
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 12345678...10
Moderatorzy: panTo