Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Czas cykliczny vs linearny w astrologii
(1 wejść) (1) Gość
Forum dla astrologów i zaawansowanych, którzy chcą dzielić się swoimi spostrzeżeniami związanymi z astrologią. Forum zawiera kilka kategorii: astrologia wydarzeniowa, prognostyczna, wedyjska, czy studium horoskopów.
W dółStrona: 123
TEMAT: Czas cykliczny vs linearny w astrologii
#7070
Re: Do PP o linearnej astrologii 12 lat(a), 4 mies. temu  
Tomek, a skąd wiesz, że wiedza nie ma charakteru cyklicznego? Wiedza jest częścią kultury, a kultura jak najbardziej ma charakter cykliczny (przypomnij sobie chociażby epoki literackie, które przerabiałeś w liceum na j. polskim). Owszem, wiedza rozumiana jako przyrost informacji wydaje się mieć charakter linearny, postępowy. Dziś mamy inną świadomość, niż ludzie żyjący 1000 lat temu, ale czy w związku z tym uprawnione jest mniemanie, że świadomość ma charakter linearny?

Pomyśl przez chwilę jak filozof. Cała filozofia, a tym samym również i nauka (w znaczeniu myślenia dyskursywnego) zaczęła się od Platona (pomijając wkład mądrych presokratyków). I mimo że od tego czasu upłynęło prawie 2,5 tys. lat, to pytania postawione przez Platona wciąż są aktualne i nierozstrzygnięte. Czy to jest linearny postęp?

A teraz pomyśl jak astrolog. W 573 roku p.n.e. doszło do potrójnej koniunkcji Urana, Neptuna i Plutona. Zaczął się zupełnie nowy cykl, który potrwa wiele, wiele tysięcy lat, kiedy te trzy wyjątkowe planety znów się spotkają w koniunkcji. Dobrze wiesz, że VI w. p.n.e. to niebywały moment w dziejach ludzkości. Na Wschodzie skodyfikowano Wedy i nauczał Gautama Budda; na Zachodzie zaś żył Tales z Miletu, którego uważa się za pierwszego filozofa i zarazem pierwszego naukowca. Nastąpiło więc swoiste przebudzenie duchowe (dotyczące i świadomości, i wiedzy) mające potężne konsekwencje na wszystkich płaszczyznach cywilizacyjnych. Ale ponieważ chodzi tu o sprzężony rytm Urana, Neptuna i Plutona, to na razie widzimy tylko fragment tego potężnego cyklu, który jedynie jawi się nam jako coś postępującego, a więc linearnego. Ale to złudzenie.

Rozgraniczanie i przeciwstawianie Materii (przyroda) i Ducha (świadomość, wiedza) nie wydaje mi się właściwym posunięciem, zwłaszcza gdy dokonuje tego astrolog, który od zawsze starał się pokazać, że astrologia stanowi klucz do Jedności Natury.

Pomyśl więc teraz jak prawdziwy astrolog-platonik (albo astrolog-stoik, jeśli wolisz). Materia jest wprawdzie czymś odrębnym od Ducha, ale to właśnie Materia naśladuje Ducha. Materia odtwarza Ducha. Materia to odprysk Ducha. Jeśli więc rzeczywistość materialna ma charakter cykliczny, to rzeczywistość duchowa nie może mieć charakteru linearnego.

Dawni astrologowie przyrównywali życie człowieka do dziennej wędrówki Słońca. Słońce wschodzi, kulminuje i potem zachodzi. Tak samo człowiek: rodzi się, osiąga dojrzałość, a potem umiera. Tak jak Słońce jednego dnia może wzejść tylko raz i tylko raz zajść, tak samo człowiek może się tylko raz urodzić i raz umrzeć. Na jego ścieżce życia mogą mu się przytrafiać również inne jednorazowe wydarzenia, które napotyka wraz z bardzo wolnym dyrekcyjnym bądź progresywny ruchem planet.

Życie człowieka zarówno to na płaszczyźnie materialnej, jak i duchowej zanurzone jest bowiem w najróżnorodniejszych cyklach kosmicznych. Tych bardzo, bardzo długich, jak np. rok platoński, jak i w cyklach króciutkich, np. dobowych. Niektóre więc przeżyje wielokrotnie, inne zaledwie w minimalnym fragmencie, a jeszcze inne „zadziałają” dopiero po jego śmierci.

Tobie zaś się wydaje, że te dłuższe cykle (np. dyrekcyjne), które na tym padole łez przeżywamy zaledwie fragmentarycznie, to tak naprawdę żadne cykle, tylko punkty czasowe, od punktu A do punktu B. Ale to nonsens.

Na swój prywatny użytek możesz sobie tak myśleć, ale z astrologią nie ma to nic wspólnego. To, co uważam w astrologii za najbardziej wartościowe, to właśnie doktryna o koncentrycznych wielkich i małych cyklach, które hierarchicznie się na siebie wzajemnie nakładają. Jeśli nie jesteś w stanie tego pojąć i fragment cyklu bierzesz za linearność od A do B, to albo brakuje Ci wiedzy, albo wyobraźni.

Pozdrawiam
Piotr Piotrowski
PiotrPiotrowski
Posty: 67
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7074
Do PP o względności czasu 12 lat(a), 4 mies. temu  
PiotrPiotrowski napisał:
To, że jesteśmy w stanie w ciągu życia doświadczyć jedynie jakiegoś fragmentu większych cykli, to jeszcze nie znaczy, że te cykle nie istnieją i że w związku z tym musisz odwołać się do sztucznej linearności.
Piotr, zanim odniosę się do okresów literackich, które przerabiałem w liceum, jeszcze zatrzymam się przy tym fragmencie. Wprowadzę tu nową zmienną, którą – moim zdaniem – powinniśmy w tej dyskusji uwzględnić:

1. Parę dni temu piękna kobieta w czerwonej sukience opowiadała mi o tym, że czas jest względny. Wiem, że w Jej horoskopie Syriusz podkreślony, ten sam Syriusz, którego Einstein mail na Ascendencie. Dlaczego o tym piszę? Bo jeżeli byśmy chcieli to naprawdę dobrze - jak to mówisz - rozkroić, to powinniśmy moim zdaniem względność czasu w naszych rozważaniach uwzględnić. Powinniśmy się również zastanowić, czy czas nie jest kategorią umysłu (Kant).

2. Uważam, że Edwardowi Stachurze coś zostało objawione, że miał głęboki wgląd w naturę rzeczy, który przelał na stronice swej Fabula Rasa. Przysłuchaj się uważnie temu, co jest mówione w okolicach 0:25 tego filmu. Chodzi mi o fragment zaczynający się od "ty jesteś czasem..."



********

Czytając to, co do mnie tu piszesz, cały czas odnoszę wrażenie, że ucieka Ci taka fenomenologiczna perspektywa, która z kolei mi jest bardzo bliska i wielce dla mnie ważna. Zakładam, że są to różnice w światopoglądzie, a ten z kolei wg definicji jest czymś na temat czego trudno jest w sposób racjonalny dyskutować. Niemniej cenię Twoją perspektywę, jestem na nią otwarty i dyskusję tę traktuję jako swoistego rodzaju "stapianie horyzontów" (Gadamer).

Pzdr.

PS. Powyższe potraktuj jako zapiski na marginesie. Na wiele innych pytań, które postawiłeś, postaram się niebawem odpowiedzieć.
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7075
Re: Do PP o względności czasu 12 lat(a), 4 mies. temu  
Tomek, nie gmatwaj. W tej chwili nie ma znaczenia, czy czas jest kategorią umysłu, naocznością (Kant), czy doświadczeniem opartym na archetypowych wzorcach psychiczności (Jung), czy też jakąś stałą fizyczną. Teorii czasu jest bardzo wiele. Są teorie filozoficzne (np. św. Augustyna), jak i kosmologiczne. Nie będziemy się tutaj do wszystkich odnosić.

I podkreślam raz jeszcze, nie interesuje mnie w tym momencie kobieta w czerwonej sukience z Syriuszem na ascendencie. Interesuje mnie jedynie to, czy Ty rozumiesz, o czym mówisz, czy też będziesz nieustannie bazował wyłącznie na jakichś swoich impresjach i skojarzeniach. Bo jeśli tak, to szkoda mojego czasu.

Piotr Piotrowski
PiotrPiotrowski
Posty: 67
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7078
Re: Do PP o linearnej astrologii 12 lat(a), 4 mies. temu  
Pomyśl więc teraz jak prawdziwy astrolog-platonik (albo astrolog-stoik, jeśli wolisz). Materia jest wprawdzie czymś odrębnym od Ducha, ale to właśnie Materia naśladuje Ducha. Materia odtwarza Ducha. Materia to odprysk Ducha. Jeśli więc rzeczywistość materialna ma charakter cykliczny, to rzeczywistość duchowa nie może mieć charakteru linearnego.
Ok, stawiam się jako astrolog-platonik, lub jako astrolog-heglista i wychodzi mi tak:

Duch - wg Hegla Absolut - zapragnął sam siebie poznać, a poznanie następuje poprzez zetknięcie z innością. Stworzył materię, by z jej pomocą dokonać tzw. poznania zapośredniczonego. Materia miała być dla niego lustrem, w którym się odbija, a dzięki temu poznaje. Materia jest inna od Ducha, a więc może ją od Ducha różnić to, że dzieje się cyklicznie.

Tak więc Twój argument do mnie nie trafia.

Dawni astrologowie przyrównywali życie człowieka do dziennej wędrówki Słońca. Słońce wschodzi, kulminuje i potem zachodzi. Tak samo człowiek: rodzi się, osiąga dojrzałość, a potem umiera. Tak jak Słońce jednego dnia może wzejść tylko raz i tylko raz zajść, tak samo człowiek może się tylko raz urodzić i raz umrzeć. Na jego ścieżce życia mogą mu się przytrafiać również inne jednorazowe wydarzenia, które napotyka wraz z bardzo wolnym dyrekcyjnym bądź progresywny ruchem planet.
O, i to mi się bardzo podoba! I na to chcę w tych dociekaniach zwrócić uwagę. I takich technik tradycyjnych właśnie szukam. I o tym chcę ludziom zakomunikować. Żeby zakomunikować, muszę jakoś to nazwać. Wprowadzam pojęcie linearności, bo innego nie znam. Poza tym jest to w swym wyrazie bardzo chrześcijańskie, bo przecież w wyznaniu wiary chrześcijańskiej głosi się "jeden chrzest na odpuszczenie grzechów". To wydaje mi się nasze, zachodnie, europejsko rdzenne, etc...

To, co uważam w astrologii za najbardziej wartościowe, to właśnie doktryna o koncentrycznych wielkich i małych cyklach, które hierarchicznie się na siebie wzajemnie nakładają. Jeśli nie jesteś w stanie tego pojąć i fragment cyklu bierzesz za linearność od A do B, to albo brakuje Ci wiedzy, albo wyobraźni.
Powinienneś jeszcze do ostatniego zdania dodać:

albo chrześcijaninem, który uważa, że duchowa rzeczywistość jest ważniejsza od tej cielesnej; albo buddystą, który z kołowrotu cykliczności chce się wyrwać; albo poetą, który boleje nad tym, że nigdy nie powróci smak pierwszego pocałunku...

Pzdr.

PS. W tym astro-konstrukcjie, który tworzę, filozofia moralna ma olbrzymie znaczenie.
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7079
Re: Do PP o linearnej astrologii 12 lat(a), 4 mies. temu  
panTo napisał:
albo poetą, który boleje nad tym, że nigdy nie powróci smak pierwszego pocałunku...

No właśnie, o to chodzi. Pewne rzeczy w życiu człowieka zdarzają się tylko raz, ale od początku usiłuję Ci uzmysłowić, że aby to pojąć, wcale nie musisz do opierającej się na cyklach astrologii przykładać czas linearny.

Piotr Piotrowski
PiotrPiotrowski
Posty: 67
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7082
Re: Do PP o linearnej astrologii 12 lat(a), 4 mies. temu  
PiotrPiotrowski napisał:
No właśnie, o to chodzi. Pewne rzeczy w życiu człowieka zdarzają się tylko raz, ale od początku usiłuję Ci uzmysłowić, że aby to pojąć, wcale nie musisz do opierającej się na cyklach astrologii przykładać czas linearny.
Dobra, zrobiło się romantycznie i ckliwie, ale teraz rozumem moim Cię podręczę.

Kilka lat temu rozmawiałem z Tobą telefonicznie. Mówiłem o tym, że wierzę w znalezienie jakiegoś klucza, dzięki któremu będę mógł wydawać konkretne prognozy. O ile pamiętam, odbierałeś to wtedy jako wyraz skrajnie idealistycznej postawy. Widzisz, musisz pamiętać, że te moje poszukiwania odbywają się właśnie w takim, a nie innym kontekście - szukam klucza, dzięki któremu będę mógł do tej kobiety w czerwonej sukience powiedzieć - największą miłość przeżyje Pani w 41 roku życia.

W moich badaniach doszedłem do takiego miejsca, w którym jednoznacznie mogę stwierdzić, że podejście cykliczne jest przeszkodą w wydawaniu tego typu sądów.

Myślę również, że trochę się czepiasz tej linearności. Zobacz to - patrz jako akademik - że ja coś zaobserwowałem i muszę teraz to jakoś nazwać, aby się ze światem porozumieć. Mi w tym wszystkim nie przyświecają jedynie wrażenia i wizje, ale logicznie to też staram się "kroić". I nie widzę problemu, żeby jakiś rozdział mojej książki zatytułować: Linearne techniki prognostyczne. I tyle stary, a może aż tyle...

Pzdr.

:)
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Ostatnio zmieniany: 2010/03/15 17:20 Przez panTo.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7086
Re: Do PP o linearnej astrologii 12 lat(a), 4 mies. temu  
panTo napisał:
I nie widzę problemu, żeby jakiś rozdział mojej książki zatytułować: Linearne techniki prognostyczne. I tyle stary, a może aż tyle...

Ja natomiast widzę, że nawet za cenę zniekształceń i wypaczeń usiłujesz stworzyć coś oryginalnego. I to wątpliwie oryginalnego. Amen.
PiotrPiotrowski
Posty: 67
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 123
Moderatorzy: panTo