Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Związek karmiczny
(1 wejść) (1) Gość
W dółStrona: 12
TEMAT: Związek karmiczny
#258
Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
Zwracam się z pytaniem jak ma się związek karmiczny w rzeczywistościu. Co znaczy karma i jakie relacje łączą ludzi w związku karmicznym i jak silnie oddziaływuje słońce partnera w 12 domu kobiety w horoskopie porównawczym

PS. Czy aspekty jowisza w sekstylu 0 do jowisza partnerki oraz jowisza w koniunkcji do saturna mają wpływ na karmiczność tego związku, czy cementują ten układ partnerski?
Alex
Posty: 7
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#264
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
Droga Alex

Pozwól, że najpierw wyrażę mą radość, iż mogę Cię zobaczyć na forum w Astrolabium. Myślę, że Twoja skołatane wątpieniem serce znajdzie tu wiele spokoju, którego tak Ci przecież potrzeba.

Ale ad rem. Zanim odpowiem na zadane przez Ciebie pytanie proszę Cię o zdefiniowanie terminu 'związek karmiczny'. Wiem, że ten termin jest ostatnimi czasy dość 'trendy', lecz osoby, które się nim posługują właściwie nie bardzo wiedzą, co mają na myśli.

Osobiście używam tego terminu na określenie dziwnych związków, które raczej więcej mają wspólnego ze wzajemnym uzależnieniem i nieumiejętnością przecięcia wzajemnej partnerskiej pępowiny. Tak więc w moim słowniku termin ten ma zabarwienie raczej pejoratywne.

Dlatego myślę, że zanim przejdziemy dalej dobrze by było, abyśmy oboje wiedzieli jakich konkretnie związków dotyczy Twoje pytanie.

Serdecznie pozdrawiam
Pantomas
panTo
Admin
Posty: 1628
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#265
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
Zadałam pytanie ponieważ sama się nad tym zastanawiam jak właściwie traktować związek karmiczny. Jak ta forma związku przejawia się w rzeczywistości. Pytałam z nadzieją, że ktoś miał doczynienia z podobnym związkiem.

Jak ja rozumiem taki związek ?? .. ludzie Ci musieli się spotkać, mają wspólne zadania przed sobą, a ich bycie razem jest wręcz uzależniające i zesłane przez los. Czują do siebie magiczne przyciąganie i więż duchową. Patrząc głębiej w poprzednim życiu byli wrogami w obecnym muszą to odpracować. Nadal się zastanawiam czy karma oznacza to że są sobie przeznaczeni oraz zastanawiam się co w horoskopie prownawczym mogłoby ewentualnie świadczyć, że przed nimi jest wspólne życie bądź co w ich horoskopie może świadczyć o pozytywnym bądż negatywnym połączeniu karmicznym.
Zastanawiam się również czy można by powiedzieć, że związek karmiczny skazuje na bycie razem?? Czy można brać to za pewnik ??

To są moje wyobrażenia na ten temat, nie opieram się na doświadczeniach. Poszukuje faktów i opinii od tych którzy coś takiego przeżyli bądź mieli w swoim życiu kontakt z takimi związkami oraz od astrologów, którzy w swojej praktyce spotkali się ze związkami karmicznymi.

Pozdrawiam Alex
Alex
Posty: 7
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#268
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
czesc Alex,

Na poczatku, to chcialam Ci Alex napisac, ze nie tylko Twoje skołatane wątpieniem serce szuka tu na tym Forum spokoju.

15 lat temu chodzil sobie po Ursynowie jeden mezczyzna, ktorego bardzo ale bardzo chcialam poznac, ale jakos nie mialam smialosci podejsc i sie po prostu przywitac. Potem widywalm go wielokrotnie, imponowal mi niesamowicie, nawet pojawily sie mysli, ze ale by bylo wspaniale poznac go i zeby mi tak wyznal milosc. I coz sie dzieje po 13 latach...Poznaje tegoz mezczyzne. Imponuje mi jeszcze bardziej, impozuje mi muzyka, iloscia posiadanych plyt, wlasnym mieszkaniem, wspaniala kolekcja komiksow. Ja juz odwazniejsza, pojawiam sie w jego domu, na poczatku niesmialo, bo to przeciez TAKI facet, a potem coraz bardziej sie przed soba otwieramy.
Mialam wrazenie, ze znam tego faceta od urodzenia, znam kazdy jego gest, wyczuwam jego mysli, doskonale czuje muzyke, ktora mi puszcza, on zafascynowany astrologia, imponuje mu moja wiedza, moj charakter, ze jestem szczera do bolu, otwarta, ze nie pozwalam soba pomiatac, buddysta z wytatuowanym cialem, ze wspanialaymi dlonmi - zaczyna sie coraz wieksze wibrowanie, coraz wieksze napiecie,coraz wiecej telefonow, czekania pod blokiem, spcerow z psem, placzow, ratownia jego zwiazku, on probuje podniesc mnie po kolejnym zawodzie z perkusista, ktory nie wie czego chce, jest idealnym kandydatem na meza az ktoregos dnia wyznaje mi milosc, (15 lat temu marzylam o takiej sytuacji), .., nigdy nic z tego nie wyszlo, ten Koziorozec, ow mezczyzna, do tej pory wypomina mi, ze nie zaryzykowlam, ze on tak czekal, ze on czekal na taka kobiete cale zycie...
Do czego zmierzam - poprosilam go o dokladne dane i okazalo sie ze tworzy sie koniunkcja jego Slonca z moim Ksiezycem ale w moim XII domu-i jak tu nie wierzyc w KARME? Zaczelam sie smiac jak to zobaczylam...

Pozycja Slonca mezczyzny w XII domu wraz z koniunkcja ksiezyca u kobiety to idealna konstelacja na malzenstwo, ale ze dom XII, to wszstko by bylo takie domowe, ukryte, ciemne, ale przeznaczone sobie. Ja od poczatku wiedzialam, ze ten zwiazek jest taki jakbysmy sobie byli przeznaczeni, ze doskonale sie wyczywamy, ze sie czujemy...ale mimo, ze karma, to jednak posluchalam swojej intucji-ja nie bylabym z tym czlowiekiem szczesliwa. Po prostu to wiem.

Smialo potwierdzic Ci moge, ze zwiazki karmiczne maja swoje potwierdzenie...ale zwiazek z partnerem gdzie cala energia idzie na dom ukryty, dom zasloniety...- ja pewnie bym ukrywala ten zwiazek przed swiatem..- natomiast to co mi sie kojarzy z karma, to, ze pamietac bede tego czlowieka do konca zycia i karma moze polega tu, ze takie osoby, ktore karmicznie pojawiaj sie na mojej drodze maja mi uswiadomic, ze uczucia musza wychodzic na zewnatrz a nie byc ukrywane, a z moja pozycja ksiezyca maja pokazac, ze prawdziwa milosc istnieje, ze mozna ja otrzymac...mozna ja miec...

Natomiast, jezeli chodzi o pytanie "że związek karmiczny
skazuje na bycie razem?? " bardziej chodzi tu o uwarunkowania i calosciowy charakter kosmogramu, ale mysle, ze w horoskopie porownawczym jak jest mocno obsadzony dom XII do moze byc to sygnal, ze ludzie moga byc na siebie skazani - jednak nie wiedziec czemu przychodzi mi na mysl taki uklad:
mezczyzna ma Slonce w koniunkcji w V domu kobiety, rowniez jego Wenus jest w V domu kobiety, zas jego Mars jest w I domu kobiety i tworzy koniunkcje z jej Sloncem. A na koniec Uran kobiety jest w XII domu meżczyzny. I w takim wlasnie ukladzie wydaje mi sie, ze ludzie sa skazani na siebie.
V dom-romans, nawet dlugoletni zwiazek ale bez legalizacji, moga byc nawet dzieci-mezczyzna bedzie dazyl do posiadania dzieci, gdy jego Mars na jej Sloncu bedzie jej narzucal jego wole, Uran-nagle dzialania, nerwowosc zablokowane poprzez jego dom XII, wiec zwiazek przemieni sie w toksyczne uzaleznienie, bo nie bedzie ujscia. Ten Uran w jego XII domu- to jej wyobrazenie, ze jego pozorny spokoj daje jej opnowanie i glaszcze tego jej wybuchowego, agresywnego Urana-ale dlugo skrywane emocje nie daja rady i Uran wybuchnie co jakis czas...-ale jej Uran w jego XII domu to tez karmiczne opanowanie, ogladzenie... i niestey utopijene myslenie, ze skazana jestem na tego kolesia juz do konca zycia, nie uwolnie sie...beznadziejna sytuaacja, ale sie tkwi w tym zwiazku...przepracowujac siebie, nie uwolnie sie z tego zwiazku dopoki nie pojawi sie ktos nowy-nagle, blyskawicznie, niespodziewanie (Uran)...i tu juz trzeba patrzec na indywidualne predyspozycje do wyborow partnerow zyciowych....a tu juz nie astrologia, lecz psychoanaliza bardziej sie przydaje. Astrolog to zauwazy i doradzi rodzaj terapi, badz sam ja poprowadzi.
Psychoanalityk bedzie doszukiwal sie symptomow z dziecinstwa,
psycholog skieruje na indywidualna terapie badz na grupowa,
bioenergoterapeuta bedzie szukal zaklocen biopola,
buddysta zen bedzie narzual sobie surowy tryb zycia, zeby zamrozic na smierc negatywne myslenie,a potem wybaczy calemu swiatu..
itd...- bo zaczelam odbiegac od tematu...

Mam nadzieje, ze nie bylo to zbyt zawile...ale poparte wlasnym doswiadczeniem
Pozdrawiam
KW
KateWilder
Posty: 49
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#290
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
Droga Alex

Długo myślałem o zadanym przez Ciebie temacie. Szukałem, wertowałem, doczytywałem… Oto kilka moich przemyśleń, które są tego owocem:

1. Z pojęciem karmy spotykamy się w Buddyzmie, Hinduizmie i innych religiach Dalekiego Wschodu. W tych systemach karma jest podstawowym prawem kosmicznym, przez które urzeczywistnia się kosmiczna sprawiedliwość. Wydaje mi się czymś ważnym, aby rozumieć karmę w ten właśnie sposób – jako kosmiczne prawo.

2. Wydaje się wiec, że na temat 'związków karmicznych' najwięcej powinni mieć do powiedzenia buddyści i inni przedstawiciele filozofii Dalekiego Wschodu. Okazuje się jednak, że na ten temat milczą. Owszem pojawiają się tu i ówdzie wzmianki o 'związku karmicznym', ale odnoszę się one raczej do relacji mistrz-uczeń, która zawiązuje się między osobami, które podjęły świadomy wybór, aby swe życie poświęcić na dochodzenie do oświecenia.

3. Dziwne, że na temat 'związków karmicznych' tak wiele mają do powiedzenia przedstawiciele modnego obecnie ruchu New Age, od którego z całych sił się odcinam, gdyż wydaje mi się jedynie jakąś dziwną 'papką', w której nie ma żadnych konkretów. To prawdopodobnie w duch tegoż ruchu, który wszystko, co napotka na swej drodze, wsadza do jednego worka, termin 'związek karmiczny' został wrzucony do jednego worka z astrologią. Nie oszukujmy się, że na ludzi zajmujących się astrologią nie ma wpływu duch New Age. Myślę, że na większość z nich ma wpływ przeogromny, a potem mamy z tego takie kwiatki jak łączenie dwóch różnych rzeczy z różnych dyskursów.

4. Nie twierdzę, że związków karmicznych nie można wyczytać w horoskopie, a jedynie, że skoro osoby, które wydają się być w tej materii najbardziej kompetentne – czyli buddyści – na ten temat milczą, to wydaje mi się bardzo podejrzane, gdy jakiś astrolog, który z praktyką duchową ma niewiele wspólnego patrząc Ci głęboko w oczy mówi: to jest związek karmiczny. Mało tego, że jest podejrzane; jest to po prostu śmieszne.

5. Jako astrolog nie mam narzędzia, które pozwalałoby mi określić czy między ludźmi istnieje związek karmiczny w tym sensie, o jakim teraz rozmawiamy. Jako astrolog mogę Ci również powiedzieć, że gdy jakiś mój klient chce uzyskać informację o tym, czy jego związek jest związkiem karmicznym, to już wtedy wiem, jak dalej będzie przebiegała nasza rozmowa. Otóż często jest tak, że ludzie wikłają się w jakieś dziwne relacje partnerskie, z których nie bardzo potrafią, a czasami po prostu nie chcą wyjść. Szukają więc sobie jakiegoś wytłumaczenia tego, że muszą w tym związku trwać, a przez to cierpieć. Jedynym wyjaśnieniem ich cierpienia jest właśnie stwierdzenie, że jest to związek karmiczny, że tak właśnie musi być, że było im to pisane.


Wiem, że to, co tu napisałem, nie jest odpowiedzią na zadane przez Ciebie pytanie. Myślę, że na całym świecie jest garstka astrologów, którzy są w stanie na nie odpowiedzieć. Ja nie potrafię. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę potrafił. Bo gdybym chciał wiedzieć naprawdę jak to z tymi związkami karmicznymi jest, to musiałbym mieć świadomość moich wcześniejszych wcieleń, o ile takowe w ogóle istnieją.

Pozdrawiam
Pantomas
panTo
Admin
Posty: 1628
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#306
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
witaj
karma , los - ja w to wierze, przekonalem sie dopiero o tym jak kogos stracilem. dla mnie jest to po prostu silny psychiczny zwiazek z inna osoba [mama, tata, rodzic, dziadek, czy jakakolwiek osoba.
u mnie objawilo sie to tym ze dosc dokladnie wiedzialem kiedy owa osoba miala klopoty a to jak sie czulem nie odda chyba nic. ja wiedzialem. tyle i az tyle, dokladnie w tym samym czasie. dla mnie ta karma bylo to ze dla kogos bliskiego uosabialem kogos kogo ta osoba stracila w swej bardzo bardzo wczesnej mlodosci. i uwazam ze cos jak karma moze zmienic zycie i sprawic ze pewne niekorzystne wydarzenia przejda w miare gladko albo na odwrot... zalezy.
co do tych spotkan i innych takich: dawno temu jak z poprzednikow astrologii ludzie sie nie wysmiewali a na odwrot istnialy osoby w kazdej grupie ktore mozna by okreslic "wiedzacymi" wiedzialy i znaly sposob kontaktu z podswiadomosci, ze znakow czy moze i sposobu reakcji na pewne rzeczy potrafily wyciagnac wnioski, o dziwo skuteczne. przechodzilo to zwykle po linii i w rodzinie. do dzis czesc pewna osob czasem wie na 9/10 jaki bedzie efekt podejmowania pewnych typow dzialan a dostaly w spadku intuicje.
btw. kiedys istnialy takze dosc dokladne nakazy kiedy nalezy poczac i kiedy urodzic dziecie by przejelo zdolnosci rodzica/ow.
pozdr
caerme
Posty: 42
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#310
Re: Związek karmiczny 10 lat(a), 6 mies. temu  
Dziękuje bardzo za wasze opinie na ten temat. Ja cały czas jestem w drodze ;) w celu znalezienia odpowiedzi na ten temat i mam nadzieje,że wkrótce ją znajde, a jak znajde to napewno opisze.

Alex
Alex
Posty: 7
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 12