Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?

Progresywny Księżyc w Skorpionie
(1 wejść) (1) Gość
Rozmawiamy tutaj na temat technik związanych z przewidywaniem przyszłości. Więcej znajdziecie na www.astrolabium.pl/astrologia/prognostyczna
W dółStrona: 12
TEMAT: Progresywny Księżyc w Skorpionie
#5919
Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Czy ktoś z Was pamięta z własnego doświadczenia takie oddziaływanie i może się podzielić wrażeniami? :) Nie chodzi mi tu o podręcznikowe regułki, tylko o konkretne manifestacje w życiu. Od jakiegoś czasu mam progresywny Księżyc w Skorpionie (dom VI, zbliża się do urodzeniowego Urana), ale jakoś nie jestem w stanie wyodrębnić tego oddziaływania, zwłaszcza że mój horoskop jest non stop bombardowany różnego rodzaju tranzytami, progresjami i dyrekcjami, których wspólną cechą jest to, że powinny być ważne i silne, a tak naprawdę nie potrafię wskazać, czy cokolwiek w moim życiu zmieniły lub zmienią (może ich wpływy znoszą się nawzajem ;)). Ciekawa jestem, jak taki Księżyc może się realizować w praktyce.
stargazer
Admin
Posty: 405
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta moonlit_place Urodziny: 07/03
Ostatnio zmieniany: 2009/05/09 22:06 Przez stargazer.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5920
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Ja się chętnie podzielę, jednak to w dużej mierze indywidualna sprawa - ja mam skorpiona na IC, Ty w domu VI.
Pamiętam to jako okres bardzo introwertyczny - choć to akurat brzmi książkowo-regułkowo!, ale tak było i dużo wtedy się działo w moim wnętrzu (ale może to przez ten IV dom). Mocno się wtedy zmieniłem, po za tym miałem pociąg do rzeczy niebezpiecznych, mocnych i takie rzeczy wtedy robiłem. Z wydarzeń bardziej konkretnych to przeżyłem mocny zawód miłosny, być może największy jak do tej pory, a może po prostu wtedy tak głęboko wszystko odczuwałem? Z tym, że towarzyszyły temu tranzyty akurat także.

Ogólnie wg mnie sam pobyt księżyca progresywnego w znaku nie musi szczególnie się realizować, raczej daje pewnego rodzaju dostrojenie emocjonalne przez te ~2,5 roku. Np. potem jak księżyc progresywny miałem w strzelcu to byłem bardziej pewny siebie, bardziej energiczny, optymistyczny. Faktem jest, że dopiero teraz to zauważam z perspektywy czasu! Aaa właśnie - dodam, że podczas pobytu jeszcze w skorpionie nastroje raczej mroczno-pesymistyczne, myślenie o śmierci itp. Jak wszedł do koziorożca skończyłem studia, zacząłem pracować itd. Pamiętam, że dość rozsądnie podchodziłem do wielu spraw, wyłączając własne potrzeby itp., najważniejsza była stabilność, potem jak wszedł do wodnika już nie była taka ważna.. No ale skręciłem z tematu .. miało być o skorpionie :)

U Ciebie stargazer jako właścicielki plutonicznego księżyca być może jeszcze bardziej odczujesz jego natalne położenie? ;)

Jak już wpadniesz jak to działa to podziel się, również jestem ciekawy :)
uranity
Posty: 81
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5921
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Dzięki za spostrzeżenia :) Ja to tez odbieram jako czas pewnego introwertyzmu i izolacji, zwłaszcza w porównaniu z niedawnym czasem, gdy progresywny Księżyc był w Wadze - wtedy miałam jakoś więcej kontaktów z ludźmi. Teraz czuję się ograniczana pracą i jej godzinami, a jak nie pracuję, to siedzę i zastanawiam się nad sobą :) Zastanawia mnie to przejście Księżyca progresywnego przez Urana. Do tej pory pierwiastki uraniczne w moim życiu nie były szczególnie obecne, nie podkreślałam swojej niezależności i nie chciałam się buntować ani wyróżniać, czyżby to się miało zmienić?
stargazer
Admin
Posty: 405
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta moonlit_place Urodziny: 07/03
Ostatnio zmieniany: 2009/05/10 23:58 Przez stargazer.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5922
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Jeżeli uran nie jest znaczący w radixie to odczujesz to słabo, a jeżeli jest silny (z tego co rozumiem to nie jest) to odczujesz go intensywnie, ale ogólnie oba okresy trwają dość krótko. Wg mnie w danym okresie ok ~1,5 miesiąca nie powinno dziać się nic przełomowego, mimo, że to uran. Jako właścicielka plutonicznego księżyca potrafisz ujarzmić urana (tym bardziej, ze nie jest silny w natalu?) i głupstw nie narobisz - wg mnie. Możesz czuć potrzebę jakichś zrywów, ale - jeżeli w tranzytach nie ma nic poważnego - skończy się na odczuwaniu potrzeb, a nie działaniu.
Osobiście chciałbym się mylić ;)
PS - kiedy masz to przejscie przez urana?
uranity
Posty: 81
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5923
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Przejście teoretycznie powinno już działać, zostało ok. 10 minut do dokładnego aspektu. Tyle że... ja właśnie chciałabym, żeby się wreszcie stało coś przełomowego :) Właśnie to mnie irytuje - wyszukuję różne takie oddziaływania, mam nadzieję, ze coś się w moi życiu zmieni, a tu nic :( Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby coś mnie wreszcie wyrwało z apatii i zastoju. Chciałabym sobie raz kiedyś pozwolić na jakieś szaleństwo i nieprzewidywalność. Może właśnie o to chodzi w tym aspekcie - że zaczynam mieć choćby przebłyski chęci zmiany czegoś w życiu i przeżycia nowych doświadczeń? Choć jak znam wspomniany plutoniczny Księżyc na spółkę ze Słońcem w Raku, na przebłyskach pewnie się skończy. Jedno i drugie ma nadmierną skłonność do kurczowego trzymania się tego, co już zna i panicznie boi się zmian. Dlatego mogę w głębi duszy tych zmian chcieć, ale cała sprawa tkwi w odwadze, by je rzeczywiscie przeprowadzić :)
stargazer
Admin
Posty: 405
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta moonlit_place Urodziny: 07/03
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5924
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Witaj stargazer, mi też progresywny Księżyc gości teraz w Skorpionie, w 5 domu ( natalnie w 9 lub 8 domu - w zależności od systemu, w Wodniku, oprócz tego jestem solarnym i ascendentalnym Rakiem).
Jakoś w styczniu progresywny Księżyc stanął na natalnym Plutonie (w natalu są w kwadraturze).
Co się działo?
Napewno, jeszcze bardziej wzmocnił się i tak widoczny introwertyzm i reakcje nerwowe na wszystko.W tym okresie na własne życzenie oddaliłam od siebie ważne uczucie, właśnie przez introwertyzm i strach (podejrzewam że było ważne,bo trwała też progresywna Wenus na Marsie).
Introwertyzm był na tyle silny,że miałam ochotę być niewidzialna.
Po za tym, wzmocniły się myśli o śmierci, ale bez strachu.
Z ciekawostek- w tamtym czasie miałam niebywałe szczęście w egzaminach-bez nauki.I niejako przez przypadek,zostałam zmuszona do chodzenia na zajęcia ze sztuk walki;),czego normalnie nigdy bym się nie podjęła,ale wyszło mi to na dobre.
Obecnie progresywny Księżyc zszedl z Plutona,nadal jest w Skorpionie,za to Pluton siedzi na DSC,Neptun na MC,Jowisz tez tam wejdzie-i teraz mam wrażenie że wystko jest już nieaktualne,ale to temat na inny wątek.Pozdrawiam ;)
she*
Posty: 8
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta Urodziny: 07/12
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#5925
O:Progresywny Księżyc w Skorpionie 1 Rok, 2 mies. temu  
Cóż za zbieżność, wygląda na to, że mamy nieco podobny horoskop :) Masz Słońce w pierwszym domu czy dwunastym? I ciekawe, że w progresjach mamy teraz podobną sytuację, tylko odwróconą - u mnie progresywny Mars na Wenus :) Uczucia na horyzoncie żadnego nie widać, ale tak się składa, że ostatnio się bardzo zastanawiałam, co by było, gdyby się takowe pojawiło - i zaczęłam sobie wyobrażać podobne scenariusze jak opisany przez Ciebie. Reakcje podyktowane introwertyzmem i strachem to u mnie stały schemat :(

A co tam, zrobię offtop o aspektach do MC :) Ciekawe, jak u Ciebie zadziała Jowisz. Ja przy poprzednim przejściu w 1997 r. bezproblemowo zdałam maturę i dostałam się na studia przy minimalnym wkładzie pracy. Teraz miałam znowu koniunkcję w kwietniu i nic na razie wielkiego się nie działo, ale to było na razie pierwsze przejście przed retrogradacją - następne jeszcze w sierpniu i na przełomie listopada/grudnia. Pożyjemy, zobaczymy :) A jak odczuwasz przejście Neptuna?
stargazer
Admin
Posty: 405
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Kobieta moonlit_place Urodziny: 07/03
Ostatnio zmieniany: 2009/05/15 22:02 Przez stargazer.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 12