Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Forum astrologiczne gdzie omawiane są horoskopy sławnych osób. Omawiamy tu zarówno horoskopy urodzeniowe, ale również prognostyczne.
W dółStrona: 1234
TEMAT: Horoskop Ojca Pio
#7733
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Neptis napisała:
www.astrologyinstitute.com/Articles/arti...tical_Beginning.html [...] Autor posługuje się zasadami klasycznymi, więc pomyślałam, że jest to jedna z zasad astrologii klasycznej. A w niektórych horoskopach to bardzo dużo zmienia.
1. Istnieje rozróżnienie między sformułowaniem astrologia klasyczna a astrologia hellenistyczna. Akurat w artykule, który cytujesz, autor nie przedstawia technik klasycznych, tylko hellenistyczne. Definicję astrologii hellenistycznej znajdziemy tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Hellenistic_astrology

2. O ile mi wiadomo John Frawley nie korzysta np. z sekt planetarnych, gdyż jest to tradycja hellenistyczna, a z tego co widzę, to on bardzo dużo bierze od Ptolemeusza (np. brak rozróżnienia między dziennymi i nocnymi punktami arabskimi, czy przyporządkowanie władców żywiołów, gdzie żywiołem wody w dzień i w nocy włada Mars), ale też z Lilliego. Niedawno znalazłem w internecie taki fragment:

"The western tradition of astrology is a monotheistic tradition. It is the astrology of the Jews, the Christians, and the Moslems. As such, it stands over and against any astrology rooted in relativism. Egyptian astrology; Hellenistic astrology; Vedic astrology; the astrology generally practised today: these are not part of the western tradition of astrology, and, because of the philosophies within which they are framed, have far more in common with each other than they do with that tradition."

Tradition is a living thing. It lives and breathes, moves and changes. A tradition that does not change is dead – and what interest does that hold for us, other than as a piece of sterile intellectual archaeology?

I suggest that our attitude to the tradition should be not one of trying to revert it to its past, nor of trying to remake it in the future, but of understanding it in the present. This increased understanding will come not from reading many books, but from gradually shifting the perceptions so that we see what is before us, not merely manifestations of our own self.

A map without ‘You are here’, the map is useless.

John Frawley; Źródło: www.auxmaillesgodefroy.com/astrology
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Ostatnio zmieniany: 2010/05/25 21:50 Przez panTo.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7736
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Neptis napisała:
Trzeba się na coś zdecydować, żeby móc pójść dalej.
Tak! Święte słowa.

Widzisz, wybrałaś się ze mną bardzo daleko do źródeł astrologii, ale też trzeba teraz zacząć powoli konstruować jakiś jeden spójny system. Dużo myślę o tym systemie domów, gdzie pokrywają się one z całymi znakami – tym bardziej, że ten system stosują również Wedyjczycy, których astrologia od dawna była mi bliska, a teraz dzięki Rafałowi Gendarzowi mogę zgłębiać jej tajniki. Niemniej patrzę na to obecnie tak, że kiedyś nie było komputerów i wyliczenie osi w horoskopie – które, co by nie mówić, w technikach predykcyjnych wydają się działać bardzo silnie – było niemalże niemożliwe, bo oni nawet zegarków nie mieli, choć gdzieś czytałem, że chaldejczycy byli w stanie określić czas do kilku sekund.

Uprawiamy ptolemeuszowską astrologię zachodnią, która stara się być nauką w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej, która jest wiedzą objawioną Paraśiarze. Rozmawiałem o tym z Rafałem, który wierzy, że jego wiedza jest wiedzą objawioną, a skoro coś zostało objawione, to nie może być przez ludzi zmieniane. W astrologii zachodniej jest inaczej. My sami do tego dochodzimy i na bazie odkryć naukowych rozwijamy nasz system.

Aga pomyśl nad tym, stań z boku tych dwóch systemów domów i postaraj się szczerze odpowiedzieć, który system domów do horoskopu Ojca Pio i Hitlera pasuje Ci bardziej, jestem ciekaw, co Ci wyjdzie.

Pzdr.
panTo
Admin
Posty: 1636
graph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
astrolabium.pl
Ostatnio zmieniany: 2010/05/25 22:21 Przez panTo.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7741
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Patrząc na współczesny system domów i umiejscowienie w nich planet, jestem w stanie, przynajmniej częściowo, dopasować znaczenie planet do systemu pełnych domów.
Np. u Ojca Pio Słońce i Merkury, które są w 7 domu wg Placidusa, są jak gdyby także w 8 domu poprzez władztwo Merkurego nad 8 domem.
U Hitlera Słońce, Wenus, Mars w 7 domu wg Placidusa, mogą także „znaleźć” się w 8 domu poprzez to, że Mars włada 8 domem, jest w koniunkcji z Wenus, która z kolei włada Słońcem.
Księżycem i Jowiszem Hitlera w 3 domu wg Placidusa włada Saturn, który jednocześnie włada 3 i 4 domem, a poza tym Księżyc jest naturalnym władcą 4 domu, więc także da się połączyć te planety z 4 domem.

Natomiast sytuacja odwrotna, czyli dopasowanie umiejscowienia planet w systemie domów pełnych, do systemu domów Placidusa jest znacznie trudniejsze. Np. jak powiązać Słońce Ojca Pio, które jest w pełnym 8 domu do 7 domu? Jedynie przez władców troistości – władcą Słońca jest Saturn, którego władcą jest Wenus, a ta z kolei jest władcą 7 domu- trochę skomplikowane.

Wniosek jest taki: to co stare może służyć nowemu. Natomiast to co nowe (przyszłość) nie będzie służyło staremu (przeszłość), bo stare jeszcze nie odkryło nowego, w przeszłości jeszcze przyszłość nie nastąpiła.
Dlatego myślę, że trzeba korzystać z nowych metod, wykorzystując także mądrość starych. W takim wypadku należałoby uwzględniać wpływy pozostałych planet i planetoid. Bo jak starymi metodami określić współczesne wynalazki np. samoloty i komputery, o których starożytność nawet nie śniła.
A map without ‘You are here’, the map is useless

A co sądzisz o gwiazdozbiorze Wężownika?

Mimo, że przez obszar gwiazdozbioru przebiega ekliptyka, Wężownika nie zalicza się w astrologii do gwiazdozbiorów zodiakalnych. Jest tak dlatego, że granice tego gwiazdozbioru przecinają ekliptykę od stosunkowo niedługiego czasu – od standaryzacji gwiazdozbiorów w roku 1930. pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazdozbi%C3%B3r_W%C4%99%C5%BCownika
Skutkiem precesji Ziemi równik niebieski wędruje po ekliptyce z prędkością 1° na 72 lata, a biegun niebieski zakreśla wokół bieguna ekliptyki okrąg o promieniu 23,5°. Podobnie przesuwa się po ekliptyce punkt Barana, inaczej zwany punktem równonocy wiosennej.pl.wikipedia.org/wiki/Precesja
W czasach, gdy podzielono ekliptykę na znaki Zodiaku, punkt Barana, który rozpoczyna znak Barana, znajdował się w gwiazdozbiorze Barana.
Na skutek precesji osi ziemskiej punkt Barana w ciągu tych 2500 lat przesunął się o około 30°, czyli na początek gwiazdozbioru Ryb. W pasie Zodiaku poruszają się Słońce, Księżyc i planety. Ich pozycja przypada zawsze na jakiś znak Zodiaku (znak, a nie gwiazdozbiór).
pl.wikipedia.org/wiki/Zodiak

Zaczęłam się nad tym zastanawiać gdy zrzutowałeś na płaszczyznę ekliptyki Wenus i Algol w horoskopie Diany.
www.astrolabium.pl/forum/28-astrologia-k...?limit=7&start=7
Okazało się wtedy : zwróćcie uwagę, jak daleko od ekliptyki jest Algol, i że Wenus jest bliżej Aldebarana

To wszystko bardzo zmienia postać rzeczy i bardzo mąci mi w głowie, bo już nie wiem czego się trzymać.
Uprawiamy ptolemeuszowską astrologię zachodnią, która stara się być nauką w odróżnieniu od astrologii wedyjskiej, która jest wiedzą objawioną.
Teoretycznie najwłaściwsze byłoby podejście czysto naukowe ale jeśli tak, to musimy zmienić to co stare, wprowadzić nowy system domów, być może obraz przestrzenny.

Z drugiej strony astrologia to nie astronomia, bardziej kojarzy mi się z magią, a więc kierowanie się przeczuciem i bazowanie na objawieniach jest jak najbardziej pożądane.

PS. Tomasz, czy nie pokusiłbyś się na stworzenie nowego,chociażby eksperymentalnego systemu domów, tworząc w nim nowy znak Wężownika? Twoja pasją są gwiazdy, więc myślę, że można i trzeba to wykorzystać. Byłbyś pionierem w tej dziedzinie..Ciekawe jak to by się sprawdzało?
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/05/26 18:22 Przez neptis.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7742
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Radykalizm astrologii czasem mnie po prostu osłabia..
Czwarty dom, który jest korzeniem i popiołem. Jeśli nie mamy wpływu na nasze życia, to jaki ma ono sens, skoro 'z góry' 'wszystko wiadomo'

Uprawiając astrologię, czy jakiekolwiek techniki prognostyczne trzeba się liczyć z tym, że odnajdziemy w sobie lub w swojej przyszłości coś z czym trudno nam się będzie pogodzić, czego nie chcemy, nie lubimy lub coś co całkowicie wypieramy.
Leszek Szuman znany jest z tego, że każda osoba która zgłaszała się do niego po horoskop, trafiała do jego specjalnego archiwum. Tam w zalakowanej kopercie Szuman zapisywał datę śmierci takiego człowieka. Potem po śmierci tej osoby do Szumana zgłaszała się rodzina zmarłego, która otwierała kopertę. Na kartce była zapisana precyzyjnie data śmierci takiego człowiekawww.nieznane.pl/przepowiednie-dotyczace-...ezposrednio,308.html
Wyobraź sobie sytuację, że otwierasz tę kopertę za życia i okazuje się, że data śmierci wypada za np. 5 lat. Czy uwierzyłabyś w to, czy chciałabyś w to uwierzyć? To bardzo drastyczny przykład.

Życie każdego człowieka związane jest z niesieniem pewnego krzyża. Raczej nikt nie chce go znać, o nim mówić, a w szczególności go podźwignąć i nieść. Większość z nas patrząc na kosmonogram szuka w nim wspaniałych wydarzeń, wyjątkowych zalet i życia usłanego różami.

Wracając do znacznia upadłych planet i ich związku z „upadłymi” cechami . Nie można odbierać człowiekowi nadziei. Jeśli upadasz to możesz upadać dalej jak Hitler lub wstać jak Ojciec Pio. Obaj mają Marsa w upadku i dla obu jest to ten symboliczny krzyż. Hitler pogrążył się w nienawiści do tego krzyża, Ojciec Pio z wielkim trudem i w męce go podźwignął. Przed tym nie ma ucieczki, musisz coś z tym zrobić.

Jowisz to także ogólny sygnifikator wiary. Hitler tak bardzo upadł w wierze, że tępił jej oznaki nie tylko u siebie ale chciał wytępić je na całym świecie.

Próbowałam znaleźć horoskop Świętego Pawła, niestety bezskutecznie, bo dokładna data urodzenia nie jest znana. Nie wiem w jakiej godności miał Jowisza ale przez historię jego życia widać, że nienawiść może przerodzić się w miłość, że nawet człowiek, który zabija, znajduje łaskę u Boga.

Jeśli masz Jowisza w upadku albo w jakiś trudnych aspektach to musisz doświadczyć tego upadku, by zrozumieć znaczenie tej planety, np. żeby zrozumieć jakie ma znaczenie dla ciebie wiara, musisz ją stracić, podeptać, a potem wstać lub pozostać w tym upadku.

Czy jesteś niemoralna? A czy twoja ocena samej siebie jest obiektywna? Czy Hitler uważał siebie za niemoralnego? – raczej nie, skoro uważał siebie za Boga.
Niczego tu nie sugeruję i nie chcę ciebie oceniać.
W każdym bądź razie wydaje mi się, że będziesz musiała zmierzyć się z tym upadkiem Jowisza. Wydaje ci się, że siebie znasz ale dopiero całe życie przed tobą, zobaczysz jak się zmienisz jak pójdziesz do pracy, jak wyjdziesz za mąż, jak urodzisz dziecko itd.

Tak sobie myślę, że najlepszym astrologiem jest starszy człowiek, który ma już większość życia za sobą, a i tak ono go ciągle zaskakuje.

Jeszcze chciałam dodać, że Jowisz Ojca Pio nie jest taki wspaniały, bo jest w retrogradacji, a wygnanie Saturna niekoniecznie niweluje wzajemna recepcja przez egzaltację z Jowiszem, bo nie są spełnione warunki dla recepcji. en.wikipedia.org/wiki/Mutual_reception
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7743
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Wyobraź sobie sytuację, że otwierasz tę kopertę za życia i okazuje się, że data śmierci wypada za np. 5 lat. Czy uwierzyłabyś w to, czy chciałabyś w to uwierzyć? To bardzo drastyczny przykład.

Nie, nie chciałabym. M.in. z tego powodu, że wierzę, że sami w jakimś stopniu projektujemy swoje życie, wierzę w sprawczą siłę myśli. Dlaczego myśl tak często okazuje się odbiciem tranzytu? Oczywiście niczego nie wiem na pewno.
Wyznaczanie ludziom daty śmierci jest dla mnie w pewnym sensie brakiem szacunku wobec życia i wobec Boga/Siły wyższej, jakkolwiek kto uważa. Są sprawy, które powinny być dla nas ukryte i takie pozostaną. Bez względu na poziom zaawansowania w samodoskonaleniu nikt na Ziemi nie osiągnie pełnej boskości. I czasami w mowie o pokorze wobec astrologii i praw rządzących światem widzę pychę i poczucie wyższości wobec zwykłych zjadaczy chleba, którym wg np. religii chrześcijańskiej należy się jednakowy szacunek, jako boskiemu stworzeniu, doskonałemu czy też nie.


Większość z nas patrząc na kosmonogram szuka w nim wspaniałych wydarzeń, wyjątkowych zalet i życia usłanego różami.

Nie twierdzę, ze moje życie będzie usłane różami, ale większość zależy od naszego wewnętrznego nastawienia, którym kreujemy nasz świat.


Czy jesteś niemoralna? A czy twoja ocena samej siebie jest obiektywna? Czy Hitler uważał siebie za niemoralnego? – raczej nie, skoro uważał siebie za Boga.
Niczego tu nie sugeruję i nie chcę ciebie oceniać.

Nie mówimy tu o niczym konkretnym, a w kontekście w którym się poruszamy, mogę być obiektywna. Nie mam potrzeby ukrywania spraw na forum, gdzie m.in. przychodzę jako anonim po to, aby poznać pewne reguły i lepiej zrozumieć siebie. Nie jestem święta, mam chwile słabości jak każdy, ale niemoralność to dla mnie słowo wagi ciężkiej, co będzie kiedyś nie wiem, ale mogę powiedzieć co jest teraz.
Jestem ciekawa, jak twoim zdaniem mogła upaść Judias Welty?
Rudzińska
Posty: 154
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7744
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Jestem ciekawa, jak twoim zdaniem mogła upaść Judias Welty?

Wcale nie uważam, że ten Jowisz Welty Judias jest taki wspaniały. Włada nim przecież Księżyc, który jest w nowiu, a dla Księżyca jest to wyjątkowo maleficzne położenie. Dodatkowo Jowisz jest w kwadracie do swojego władcy.
Wiesz co ja tu widzę? – krzesło elektryczne.
Co uczyniło ją sławnym? – to, że jako pierwsza kobieta została poddana egzekucji na krześle elektrycznym.
Dlaczego Jowisz jest wywyższony w egzaltacji? – bo Jowisz stanowi tu prawo, które ma wyższość nad jej występkami, które wymierza sprawiedliwość.
Jowisz jest w kwadracie do Słońca, bo to prawo jest jej przeciwne.
Jowiszem włada Wenus w swoim znaku, w 8 domu. W swoim znaku jest mocna ale w 8 domu, znaku Skorpiona upada. Włada śmiercią i upada w śmierci. Wenus jest też władcą horoskopu. www.astrolabium.pl/forum/17-studium-horo...?limit=7&start=7
To tylko tak na pierwszy rzut oka.
neptis
Posty: 243
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
#7745
Re: Horoskop Ojca Pio 10 lat(a), 1 Miesiąc temu  
Miałam na myśli całokształt. Nie zajrzałam jeszcze głębiej w ten chart, ale mocne pozycje planet rzucają się w oczy od razu. Tu znów się pojawia ta kwestia, że omawiamy historię, która ma swój początek i koniec. Pomyśl, czy patrząc na ten kosmogram, jak na obraz nieznanej ci osoby, nie odebrałabyś trochę innych wrażeń. Bardzo podobają mi się twoje interpretacje, ale np. przywiązanie do planety w mocnym znaku lub upadającym wydaje mi się zbyt wąskie, widzisz 'tu' Jowisz symbolizuje prawo, gdzie indziej zupełnie co innego, mimo położenia w tym samym znaku i domu. Wpływ negatywny, czy pozytywny jest wynikiem całości i też przejawia się w całkiem indywidualny sposób. To jest niesamowicie misterna tkanka, cały czas wydaje mi się, że sama planeta w znaku niewiele nam mówi, a np. zasady moralne, życiowe horyzonty, to nie tylko Jowisz. Tu władcą IX domu jest spalony Merkury w Baranie, w niesamowicie ścisłym stellum, jeszcze w opozycji do Ascendentu, dyspozytor Saturna rezydującego w IX domu, IV dom w Koziorożcu. Cała jej wyobraźnia i wewnętrzny świat(XII dom), to ten spalony Merkury w koniunkcji ze Słońcem i Księżycem w Baranie, wymierzony przeciwko Wenus, poprzez opozycję ze znakiem Wagi. Nie znam jej biografii, możliwe, że nie miała lekko, wygląda to tak, jakby walczyła z bardzo silnymi negatywnymi emocjami, a emocje te rozładowywała na innych - VII dom i może dawało jej to zaspokojenie wrażeń, nie wiem jak to inaczej nazwać, chodzi mi tu o V dom.
Rudzińska
Posty: 154
graphgraph
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Ostatnio zmieniany: 2010/05/27 00:53 Przez Rudzińska.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
 
Do góryStrona: 1234